Analityk ds. kryzysu migracyjnego: Niestety obecny polski rząd nie poprosi o pomoc UE

UE powinna pokazać reżimowi Aleksandra Łukaszenki, że nie będzie dłużej tolerować presji w postaci migrantów, 15 minut – powiedział Gressel. Jak w przypadku każdego szantażu, zejście na ląd byłoby niebezpieczne, ponieważ agresor poprosi tylko o więcej.

Ekspert przyznał jednak w jednym z wywiadów, że kryzys jest bardzo realny, a spór Polski z UE o praworządność zmniejsza jej szanse na wyjście z niego.

Warszawa, podobnie jak Wilno, zdaniem G. Gresselisa, mogłaby zwrócić się do pozostałych członków Wspólnoty o rozmieszczenie migrantów w UE.

Jednak w czasach, gdy panuje, delikatnie mówiąc, spory z Brukselą i stolicami największych krajów, taka prośba o pomoc ze strony władz w Polsce byłaby dziwna, jeśli chodzi o publiczność wewnętrzną.

Ponadto wspólne działanie z UE oznaczałoby, że Wspólnota byłaby w stanie ściśle monitorować traktowanie ponadgranicznych organizacji medycznych i pozarządowych oraz dziennikarzy. „Warszawa jest lepsza dla mnie samego” – powiedział. 15 minut Gressel potwierdził.

Tass / Fot. Scanpix / Migranci na polskiej granicy

Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel udał się w środę do Polski, aby wyrazić solidarność UE z Warszawą w obliczu „ataku hybrydowego”. A polski premier Mateusz Morawiecki powiedział, że broni całego „wschodniego skrzydła UE”.

Polska chce działać sama

– Panie Gressel, jasne jest, że Białoruś używa migracji jako broni. Jak Twoim zdaniem powinna zareagować UE? Co myślisz o planowanych działaniach? Przecież ewentualne sankcje wobec Belavii i innych linii lotniczych wejdą w życie dopiero miesiąc później, a w międzyczasie Łukaszenka mógłby pozwolić na wjazd na Białoruś kolejnych dziesiątek tysięcy migrantów.

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.