Atak rakietowy na zachodniej Ukrainie: Rosja donosi o zniszczeniu głównego składu broni pod Lwowem – Polityka

Rosja potwierdziła ostrzał rakietowy miasta Lwów na zachodniej Ukrainie. Uderzył w centrum zaopatrzenia ukraińskich sił zbrojnych – poinformował w poniedziałek w Moskwie rzecznik Ministerstwa Obrony Igor Konashenkov. Armia rosyjska zniszczyła duży skład broni, który służyłby do przechowywania broni z Zachodu.

Konashenkov powiedział, że centrum logistyczne i przechowywane tam „duże przesyłki zagranicznej broni, które zostały wysłane na Ukrainę ze Stanów Zjednoczonych i krajów europejskich w ciągu ostatnich sześciu dni”, zostały zniszczone podczas ataków. Atak przeprowadzono za pomocą „pocisków o wysokiej precyzji”.

W sumie rosyjskie wojsko poinformowało, że w poniedziałek zniszczyło 16 ukraińskich obiektów wojskowych, w tym zakład naprawy pocisków taktycznych Toczka-U. Według Konashenkowa trafiono także na skład amunicji pod Wasylkowem w obwodzie kijowskim.

Pożar rakiety we Lwowie niszczy domy i samochody

Rano administracja miasta Lwowa zgłosiła już kilka ataków rakietowych. „Od razu doszło do pięciu gwałtownych ataków rakietowych na infrastrukturę cywilną w starym europejskim mieście Lwowie” – napisał na Twitterze Mychajło Podoliak, doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

Mieszkaniec południowo-zachodniego Lwowa powiedział agencji informacyjnej AFP, że widział gęste chmury szarego dymu unoszące się zza budynków mieszkalnych. „Rosjanie nadal barbarzyńsko atakują ukraińskie miasta z powietrza” – napisał Pooliak.

Ratownicy są w drodze na miejsce zdarzenia, burmistrz miasta, Andrij Sadowy, powiedział serwisowi telegramu. W ataku zginęło sześć osób, a jedenaście zostało rannych.

[Alle aktuellen Nachrichten zum russischen Angriff auf die Ukraine bekommen Sie mit der Tagesspiegel-App live auf ihr Handy. Hier für Apple- und Android-Geräte herunterladen]

Wśród rannych było dziecko – napisał w poniedziałek Sadowyj na swoim profilu na Facebooku. Nie określił, gdzie uderzyły rakiety, ale powiedział, że trafił co najmniej jeden obiekt cywilny. To jest serwis opon.

Dodatkowo eksplozja podobno zniszczyła szyby pobliskiego hotelu. W hotelu mieszkali ludzie, którzy przed wojną uciekli z innych części Ukrainy. Uszkodzonych zostało też 40 samochodów – powiedział Sadowyj.

Według ukraińskich źródeł, w poniedziałek rano w zachodnie miasto Lwów uderzyło pięć rosyjskich ataków rakietowych. Zdjęcie: Agencja Ozge Elif Kizil / Anadolu za pośrednictwem Getty Images

Szef Kolei Ukraińskich Ołeksandr Kamyszyn powiedział, że rakiety eksplodowały w pobliżu obiektów kolejowych. Dodał, że kolejarze i pasażerowie nie odnieśli w rezultacie obrażeń. „Załoga stacji i brygady kolejowe zareagowały odpowiednio” – napisał na ukraińskim kanale kolejowym Telegram.

Punkt przeładunkowy dostaw broni

Położony z dala od linii frontu na zachodniej Ukrainie Lwów rzadko był bombardowany od czasu inwazji rosyjskiej, która rozpoczęła się 24 lutego. 26 marca miasto zostało uderzone serią rosyjskich nalotów. Zaatakowano m.in. skład paliw, według władz pięć osób zostało rannych.

Lwów jest również uważany za ważny punkt przeładunkowy dla dostaw broni z Zachodu. Rosja wyznaczyła te dostawy broni jako uzasadniony cel swoich własnych nalotów i niedawno zagroziła nasileniem walki z tymi dostawami.

Lwów rzadko był bombardowany od czasu rosyjskiej inwazji 24 lutego.Zdjęcie: Gian Marco Benedetto / Agencja Anadolu za pośrednictwem Getty Images

W innym ataku kilka dni wcześniej miasto stało się celem nalotu, który uderzył w fabrykę napraw samolotów w pobliżu lotniska. 13 marca rosyjskie pociski manewrujące wycelowały w kluczową bazę wojskową około 40 kilometrów na północny zachód od Lwowa, zabijając co najmniej 35 osób i raniąc 134.
Lwów, który znajduje się blisko polskiej granicy, stał się rajem dla uchodźców. Na początku wojny z Kijowa do Lwowa przeniesiono także zachodnie ambasady.

Zełenskij: Los ludzi zależy od zaopatrzenia w broń

Tymczasem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wzywa do zakończenia wahania dostawy broni do swojego kraju. Biorąc pod uwagę oczekiwaną nową ofensywę wojsk rosyjskich, opóźnienia są „licencją dla Rosji na odbieranie życia Ukraińcom”, powiedział Zełenskij w swoim codziennym wystąpieniu wideo w poniedziałek wieczorem. Od tygodni donoszono o świeżych rosyjskich atakach rakietowych i bombowych z mocno spornego miasta portowego Mariupol.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenskij podczas przekazu wideo.Foto: Niewymieniony w czołówce/Biuro prasowe ukraińskiego prezydenta/AP/dpa

Zełenski ostrzegł, że armia rosyjska planuje w najbliższej przyszłości ofensywę w przemysłowym regionie Donbasu we wschodniej Ukrainie: „Tak jak wojska rosyjskie niszczą Mariupol, chcą również zrównać z ziemią inne miasta i wsie w obwodach donieckim i ługańskim.

Dziękujemy partnerom, którzy nam pomagają. „Ale ci, którzy mają broń i amunicję, której potrzebujemy i którzy wstrzymują się z pomocą, powinni wiedzieć, że los tej bitwy zależy również od nich. Los ludzi, których można uratować” – powiedział Zełenski.

[Alle aktuellen Entwicklungen im Ukraine-Krieg können Sie hier in unserem Newsblog verfolgen.]

Nie wymienił żadnego kraju. Ostatnio jednak w ramach koalicji sygnalizacji świetlnej w Niemczech toczył się spór o dostawę ciężkiej broni. Politycy z Zielonych i FDP oskarżyli kanclerza Olafa Scholza (SPD) o wahanie. Eksperci wojskowi zakładają, że Ukraina będzie potrzebowała znacznie więcej ciężkiej broni na wschodzie kraju, aby odeprzeć ataki. Wynika to częściowo z otwartego terenu bez dużych lasów.

Więcej informacji o wojnie na Ukrainie na Tagesspiegel Plus:

Wojska ukraińskie odzyskują miejsca w pobliżu Charkowa

Według władz ukraińskich wojskom udało się podczas kontrofensywy odzyskać kilka miejscowości w pobliżu Charkowa na północnym wschodzie. W rezultacie wojska rosyjskie zostały ponownie odepchnięte z drugiego co do wielkości miasta Ukrainy, powiedział gubernator regionu Ołeh Synjehubow w swoim kanale w usłudze przesyłania wiadomości Telegram. Wcześniej władze informowały, że w niedzielnym ostrzale w centrum miasta zginęło co najmniej 5 osób, a 13 zostało rannych. (dpa, AFP)

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.