Baerbock uczy się w Polsce – podróże to dla niej coś wyjątkowego

Minister Spraw Zagranicznych w Warszawie
Baerbock kształci się u swojego odpowiednika – jej wyjazd do Polski jest dla niej czymś wyjątkowym

Annalena Baerbock i jej polski odpowiednik Zbigniew Rau podczas konferencji prasowej. Po Paryżu i Brukseli minister spraw zagranicznych pojechał do Warszawy na rozmowy polityczne. Była to również szczególna wizyta dla niej osobiście.

© Kay Nietfeld / DPA

Wizyta inauguracyjna nowej minister spraw zagranicznych Niemiec Annaleny Baerbock w Polsce dotyczyła drażliwych tematów: migracji przez Białoruś, roszczeń odszkodowawczych, rządów prawa. Jego polski odpowiednik również miał radę dla przybysza.

Być może słowa polskiego ministra spraw zagranicznych Zbigniewa Raua, które powitały Annalenę Baerbock, miały być ojcowskie. Ale to, co 66-letni profesor prawa powiedział na początku nowemu ministrowi spraw zagranicznych Niemiec, również okazało się surowe i wręcz protekcjonalne. Rau powiedział politykowi Zielonych, że przyjął tę pracę dopiero rok temu. „Wiele moich teoretycznych pomysłów na temat mojej pracy zostało poprawionych dzięki ciągłej praktyce”. Życzy jej powodzenia. „Będziesz go potrzebował do wypełniania swojej misji, ale także w stosunkach polsko-niemieckich”.

Baerbock śledził kolejny 20-minutowy wykład Rau z licznymi zarzutami i żądaniami ze strony Polski wobec nowego niemieckiego rządu sygnalizacji świetlnej SPD, Zielonych i FDP z zaciekawionym wyrazem twarzy i zwrócił się do niej: uważnie przyglądała się jego odpowiednikowi po lewej stronie w długich fragmentach jego przemówienia.

Polska żąda od Niemiec reparacji

Rau podkreślił roszczenie Polski o naprawienie szkód wyrządzonych przez II wojnę światową. „Oczekujemy, że nowy rząd niemiecki będzie gotowy do podjęcia tej odpowiedzialności, także w formie rozmów o odszkodowaniach i reparacjach”. Dotyczy to odszkodowań za polskie zabytki kultury, dzieła sztuki, archiwa i biblioteki, które nie zostały zniszczone w wyniku działań wojennych, „ale w wyniku starań okupanta o wymazanie z dziedzictwa ludzkości”. Dla rządu federalnego kwestia odszkodowań jest prawnie i politycznie zamknięta. Przede wszystkim odnosi się do porozumienia dwa plus cztery w sprawie konsekwencji dla polityki zagranicznej jedności Niemiec z 1990 roku.

Podczas delikatnego publicznego wystąpienia z Rau, Baerbock starał się nie dolewać niepotrzebnie oliwy do ognia. Rozmawialiśmy o wielu rzeczach, co do których wszyscy się zgadzaliśmy i „coś, co nas dzieli”. Podziękowała „za gratulacje za „życie dyplomatyczne, które mnie czeka, ale także przed nami obydwoma, bo teraz będziemy razem iść naprzód bardzo, bardzo często w Europie”. Umowa koalicyjna sygnalizacji świetlnej już wyraźnie wskazuje, że „jest głęboka przyjaźń między Niemcami a Polską” – powiedział Baerbock, dodając, że biorąc pod uwagę jego przeszłość, nie jest to tylko deklaracja polityczna, ale także bardzo osobista.

„Niemcy i Polska są bliskimi przyjaciółmi – ​​to też dotyka mnie osobiście. Moi dziadkowie wyjechali z Polski do Niemiec około 60 lat temu” – o zdjęciach z wizyty w Warszawie napisała na swoim Instagramie minister spraw zagranicznych. „Mieszkam w Brandenburgii, regionie przygranicznym naszego sąsiedniego kraju. Nigdzie nie widać tak wyraźnie, jak ściśle te dwa kraje są ze sobą powiązane. Niezapomniane chwile pandemii korony, kiedy ludzie promienieli radością na moście między Frankfurtem nad Odrą. i Słubice w Polsce, to tutaj Europa rośnie razem.

Ale Baerbock mówi też o rzeczach, które z polskiego punktu widzenia nie są tematami opiekuńczymi. Polska musi umożliwić organizacjom humanitarnym dostęp do migrantów na granicy z Białorusią – pyta. Niemcy są w pełni odpowiedzialne i solidarne z Polską i krajami bałtyckimi w obliczu szantażowych manewrów białoruskiego przywódcy Aleksandra Łukaszenki. „Ale musimy też, chcę to jasno powiedzieć, zapewnić, że biorąc pod uwagę mroźne temperatury w strefie przygranicznej, pomoc humanitarna jest dostępna po obu stronach granicy”. Osoby, które padły ofiarą tej cynicznej gry, nie ponoszą odpowiedzialności za sytuację i potrzebują pomocy – dotyczy to zwłaszcza dzieci.

Annalena Baerbock szuka umiarkowanych tonów

Od tygodni tysiące migrantów i uchodźców próbuje przedostać się z Białorusi do Polski lub krajów bałtyckich przez zewnętrzne granice UE. UE oskarża Łukaszenkę o to, że pozwolił ludziom z regionów objętych kryzysem na przylot do Mińska, a następnie przemycenie ich do UE, co destabilizuje sytuację na Zachodzie. Polska ograniczyła swobodę poruszania się w trzykilometrowym pasie wzdłuż granicy z Białorusią – organizacje pomocowe nie mają wstępu.

Po spotkaniu z Rau, minister spraw zagranicznych chciała spotkać się z polskim Rzecznikiem Praw Obywatelskich oraz przedstawicielami organizacji pomocowych starających się pomóc migrantom w bardzo trudnych warunkach w rejonie przygranicznym, aby podkreślić jego zaangażowanie w tej sprawie.

Baerbock i Rau znaleźli umiarkowane tony dotyczące rządów prawa. Liczy na rozwiązanie wspólnie wynegocjowane z Polską – powiedział zielony polityk. Jeśli luki są bardzo duże, jak w tym temacie, „tym ważniejsze jest prowadzenie intensywnych dyskusji na te tematy”. Rozwiązania należy szukać wspólnie, a nie tylko dwustronnie na szczeblu europejskim.



Minister spraw zagranicznych w Warszawie: Baerbock otrzymuje kazanie od swojego odpowiednika - jej wyjazd do Polski jest dla niej czymś wyjątkowym

W UE od lat toczą się konflikty z rządami Węgier i Polski, ponieważ według wielu orzeczeń sądowych nie przestrzegają one prawa unijnego. Konserwatywny polski rząd PiS od lat przeprowadza restrukturyzację sądownictwa. Komisja Europejska wszczęła postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom wobec Warszawy z powodu reform.

„Szczególnie w polityce zagranicznej i dyplomacji potrzeba nie tylko odrobiny szczęścia dyplomatycznego, ale zawsze nadziei” – powiedziała Baerbock zapytana, czy po rozmowach w Warszawie ma nadzieję, że Polska może ulec sporze o praworządność. . Rau dodał, że jeśli chodzi o rządy prawa, potrzebny jest „strategiczny i cierpliwy dialog”.

bw / Jörg Blank / Doris Heimann
ODA

Patricia Marsh

„Dożywotni gracz. Fanatyk bekonu. Namiętny introwertyk. Totalny praktyk Internetu. Organizator”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.