Fajerwerki cen giełdowych: błysk na patelni czy punkt zwrotny?

Po gwałtownych spadkach cen w ciągu ostatnich kilku dni i tygodni, niemieckie indeksy giełdowe dziś gwałtownie wzrosły. DAX wzrósł o 7,9% do 13 848 punktów. To największy dzienny przyrost od około dwóch lat. Ale istnieją wątpliwości, jak długo potrwa to ożywienie.

DAX: wzrost cen w dłuższym trendzie spadkowym?

Nadzieje na zawieszenie broni w wojnie na Ukrainie zakończyły spadek na europejskich giełdach – przynajmniej na razie. Jednocześnie uspokoiła się sytuacja na rynkach surowcowych, przy utrzymujących się zawirowaniach cen niklu. Ponadto, niektóre firmy nadal miały satysfakcjonujące recenzje. Jednak Neil Wilson, główny analityk w brokerze internetowym Markets.com, oskarżył o „zwyżkę na rynku bessy” w związku ze zbliżającą się stagflacją fajerwerków cenowych. Eksperci nazywają zwyżkę bessy jako pośrednią zwyżkę w długoterminowym trendzie spadkowym. Ze względu na inflację napędzaną wysokimi cenami surowców obawiają się również stagnacji gospodarczej, zwanej w żargonie technicznym stagflacją.

Pozytywne bilanse przedsiębiorstw: Adidas jest optymistą

Jednak zachęcające bilanse przedsiębiorstw również dały impuls europejskim rynkom akcji. Rozczarowujące wyniki kwartalne Adidasa zostały przyćmione przez optymistyczne prognozy, które wskazują na solidną aktywność w całej branży artykułów sportowych, skomentował analityk James Grzinic z banku inwestycyjnego Jefferies. Akcje Adidasa zmierzały do ​​największego dziennego wzrostu od ponad 13 lat, czasami nawet o dwanaście procent.

Deutsche Post wygrywa więcej niż kiedykolwiek

Gazety Deutsche Post również cieszyły się dużym zainteresowaniem. Są na szczycie o ponad dziewięć procent, tak samo jak dwa lata temu. Analityk DZ Banku, Dirk Schlamp, ocenił, że dane dotyczące usług doręczania listów i paczek nieznacznie przekroczyły oczekiwania. Program skupu akcji jest również pozytywny.

Słabsze złoto, silniejsze euro

Inwestorzy z kolei wycofali się z inwestycji uznawanych za „bezpieczne przystanie”. Złoto spadło o 3% do 1993 USD za uncję. Indeks dolara, który śledzi kurs w stosunku do głównych walut, spadł o 0,8%. Z kolei euro wzrosło do 1,1006 USD. Kurs wymiany euro w stosunku do dolara jeszcze nie osiągnął dna, ostrzegła analityczka Commerzbanku Antje Praefcke. Nie jest jasne, czy na czwartkowym posiedzeniu Rady Europejski Bank Centralny utrzyma się przy planowanej redukcji skupu aktywów. „Lub jeśli nie przywiązuje większej wagi do możliwego ryzyka ekonomicznego, które może wyniknąć z szoku związanego z cenami energii, niż do ryzyka cenowego, które może z niego wynikać”.

Realizacja zysków z ropy i palladu

W przypadku wielu towarów inwestorzy wykorzystali ostatnie podwyżki cen do realizacji zysków. Pallad spadł o 5,5% do 3 005 USD za uncję, a miedź o 1,7% do 10 039 USD za tonę. Ropa Brent z Morza Północnego spadła o 4% do 122,80 USD za baryłkę. Tutaj dojrzała świadomość, że amerykański zakaz importu rosyjskiej ropy nie pogorszy wąskiego gardła w dostawach, powiedział analityk Tamas Varga z biura maklerskiego PVM. Ponadto Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) przedstawiła perspektywę uwolnienia dodatkowych rezerw ropy naftowej.

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.