Finlandia i Szwecja przystępują do NATO: jeśli tak, to szybko

Finlandia i Szwecja rozważają przystąpienie do NATO, ale Rosja już grozi posiadaniem broni jądrowej. Jak szybko akcesja może zostać wdrożona – i co byłoby ważne?

Skandynawskie kraje Szwecji i Finlandii czują się zagrożone po wojnie z rosyjską agresją na Ukrainie. Dla lepszej ochrony narody rozważają przystąpienie do sojuszu obronnego NATO. Podczas gdy Finlandia już dość wyraźnie zobowiązała się do przystąpienia do NATO, Szwecja nadal publicznie się waha.

Fińska premier Sanna Marin ofensywnie uzasadniła tę decyzję artykułem 5 traktatu NATO. Biorąc pod uwagę zagrożenie ze strony Rosji, zapewnia to „kompleksowe bezpieczeństwo”, powiedziała Radiu Suomi. Artykuł 5 stanowi, że państwa NATO będą się wzajemnie wspierać i bronić w przypadku ataku na państwo członkowskie. Decyzję należy podjąć przed końcem czerwca, podkreślił Marin.

Seria zdjęć z 56 obrazami

Ale w jaki sposób dany kraj może zostać członkiem NATO? A jak zareaguje Rosja? Przecież w przypadku Ukrainy prezydent Władimir Putin wielokrotnie podkreślał, że nie będzie tolerował ekspansji NATO do granic swojego kraju. Powiernik Putina już grozi bronią jądrową.

Finlandia jest już członkiem UE, ale nie NATO. (Źródło: Dean Pictures/imago images)

Opcjonalne szybkie dołączanie

Po pierwsze: NATO nie rozważało jeszcze członkostwa obu krajów skandynawskich. Jest to możliwe dopiero po złożeniu wniosku. Wiele można powiedzieć o tym kroku w Finlandii, ponieważ 60% populacji opowiada się teraz za przystąpieniem do NATO. Liczba ta podwoiła się po wojnie na Ukrainie.

Zwykle po złożeniu wniosku następuje tzw. „Plan działania na rzecz członkostwa”. W dokumencie tym państwa NATO określają kryteria, jakie musi spełnić dany kandydat, np. w odniesieniu do swojej armii czy zasad rządów prawa. Jednak sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg już zwrócił uwagę, że Szwecja i Finlandia prawdopodobnie zostaną zaakceptowane i obiecał przyspieszoną procedurę. Wciąż nie jest jasne, jak to miałoby działać.

Wreszcie, aby dołączyć do sojuszu, wymagana jest zgoda 30 państw członkowskich. W Niemczech rozstrzygnięto by to w Bundestagu. Jak dotąd nie są znane głosy sprzeciwu – więc wczesne członkostwo oferowane przez Stoltenberg wydaje się możliwe. Do tej pory wsparcie publiczne pochodziło głównie ze Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Polski i Francji.

Jens Stoltenberg: Norweg jest sekretarzem generalnym Sojuszu Obronnego od 2014 roku. (Źródło: imago images/Xinhua)Jens Stoltenberg: Norweg jest sekretarzem generalnym Sojuszu Obronnego od 2014 roku. (Źródło: zdjęcia Xinhua/imago)

A co z Rosją? Trudno zgadnąć, jak dokładnie zareagowałby przywódca Putin. Jednak Rosja może uznać członkostwo Finlandii za prowokację, biorąc pod uwagę, że między Rosją a Finlandią istnieje 1300-kilometrowa granica.

„Ataki mogą odbywać się na różne sposoby”

Claudia Major, ekspert ds. obronności w Niemieckim Instytucie Spraw Międzynarodowych i Bezpieczeństwa (SWP), widzi problem przede wszystkim w okresie przejściowym poprzedzającym akcesję Finlandii do NATO: „Ataki mogą odbywać się na wiele sposobów. zawsze musi być wojskowy, z wojskami inwazyjnymi. Możesz zdestabilizować kraj za pomocą cyberataków lub innych rzeczy” – powiedział Major MDR. Gdyby NATO chciało włączyć Finlandię i Szwecję, prawdopodobnie musiałoby to zrobić szybko.

Według ostatnich oświadczeń Finlandii groźne gesty Rosji już się rozpoczęły. Armia rosyjska rozmieściła system rakiet przeciwokrętowych na granicy fińskiej. Z miejsca, w którym znajdują się pociski, jest tylko 245 kilometrów do stolicy Finlandii, Helsinek.

Rzecznik Kremla Dimitrij Pieskow już zagroził dyplomatycznie: członkostwo krajów skandynawskich w NATO nie przyczyni się do stabilności europejskiej. Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa wyraziła się jaśniej. Powiedziała, że ​​jeśli Finlandia przystąpi do NATO, mogą wystąpić „poważne konsekwencje militarne”.

Były premier Dmitrij Miedwiediew poszedł jeszcze dalej. Zagroził rozmieszczeniem broni jądrowej w krajach bałtyckich. „W takim przypadku nie można już mówić o nieatomowym statusie na Bałtyku” – napisał w czwartek w Telegramie 56-latek. Miedwiediew ma nadzieję, że „północni partnerzy nadal będą rozsądni”. W przeciwnym razie Rosja musi działać.

Wątpliwe jest jednak, aby oprócz wojny na Ukrainie Rosja rozpoczęła kolejną operację wojskową, zwłaszcza przeciwko przyszłemu członkowi NATO.

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.