„Głęboki kryzys demokracji” w Polsce

Polski rząd rzekomo szpiegował członków opozycji. Lider opozycji Donald Tusk jest zbulwersowany i wzywa do powołania komisji śledczej. Tymczasem odradzają się wspomnienia lat 70.

Po doniesieniach o szpiegowaniu przez rząd członków opozycji w Warszawie, lider opozycji Donald Tusk ubolewał nad „głębokim kryzysem demokracji” w Polsce. We wtorek Tusk wezwał komisję śledczą w sprawie zarzutów, że oprogramowanie szpiegujące Pegasus zostało użyte przeciwko jego partyjnemu koledze Krzysztofowi Brejzy i innym.

Tusk mówił o „największym i najgłębszym kryzysie demokracji” od końca komunizmu w Polsce. Były przewodniczący Rady UE jest przewodniczącym Platformy Obywatelskiej Partii Centralnej. W zeszłym tygodniu kanadyjska grupa badawcza Citizen Lab potwierdziła, że ​​Pegasus został również wykorzystany przeciwko prawnikowi Romanowi Giertychowi i prokurator Ewie Wrzosek, którzy krytykują restrukturyzację sądownictwa w Polsce.

Paralele z aferą Watergate?

Oprogramowanie Pegasus opracowane przez izraelską firmę NSO jest w stanie odczytać wszystkie dane z zaatakowanych nim telefonów komórkowych. Dodatkowo Pegasus może niezauważalnie włączyć kamerę i mikrofon urządzenia.

Polskie media mówiły o „polskim Watergate” i nawiązywały do ​​skandalu podsłuchowego w Waszyngtonie z 1972 r., który później doprowadził do rezygnacji prezydenta Richarda Nixona. Premier Polski Mateusz Morawiecki powiedział, że nie wiedział o żadnych incydentach podsłuchowych. Jeśli zarzuty miałyby być uzasadnione, mogłaby to być działalność zagranicznych służb specjalnych.

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.