I nagle drzwi do Danii otwierają się dla uchodźców

W rzeczywistości Dania prowadzi twardą politykę wobec uchodźców ale są wyjątki: Ukraińcy witani są z otwartymi ramionamido. Nagła zmiana?

Zero osób ubiegających się o azyl w kraju – Na początku 2021 roku duńska socjaldemokratyczna premier Mette Frederiksen powiedziała, że ​​taki jest cel jej rządu. Niewiele o tym słyszeliśmy od czasu wojny na Ukrainie – przynajmniej nie o ukraińskich uchodźcach. Ale dlaczego obecna duńska polityka migracyjna jest tak sprzeczna?

Minęły ponad trzy tygodnie od czasu, gdy Rosja najechała Ukrainę, wywołując wojnę, która wysiedliła już ponad 3,1 miliona ludzi. Większość przebywa w krajach ościennych, głównie w Polsce. Ale niektórzy podróżują dalej, na przykład do Niemiec lub Danii. Kraj ma jedną z najostrzejszych polityk azylowych w UE – lepiej: miał, bo rząd robi bezprecedensowy zwrot dla Ukraińców.

Seria zdjęć z 14 obrazami

Prawo specjalne z nawiasem

Od czwartku Ukraińcy bez wiz i wniosków o azyl otrzymują dwuletnie zezwolenie na pobyt: mogą nim wyjeżdżać do pracy, a ich dzieci mogą uczęszczać do szkół i przedszkoli. Jest to regulowane przez specjalną ustawę, która została przyjęta przez parlament w środę w trybie awaryjnym zdecydowaną większością głosów.

Ale istnieją ograniczenia, mówi politolog Carolin Hjort Rapp: „Zgodnie z opisem prawo ma obejmować wszystkich ludzi, którzy uciekli z Ukrainy. Wymagany jest jednak biometryczny paszport ukraiński”. Jeśli go nie masz, musisz wybrać inną trasę, na przykład trasę klasyczną przez wniosek o azyl.

(Quelle: Wydział Nauk Politycznych ALK)
Carolin Hjort Rapp jest politologiem i wykłada na Uniwersytecie w Kopenhadze. Specjalizuje się w tożsamości, postawach, zachowaniach i normach społecznych. Zajmuje się m.in. badaniami nad imigracją i postawami antyimigranckimi.

Od „jeden to o jeden za dużo” do co najmniej 20 000

Tylko w ten sposób minister spraw zagranicznych i integracji Mattias Tesfaye spodziewa się, że co najmniej 20 tys. Ukraińców złoży wniosek o azyl. W wywiadzie dla gazety Politiken na początku zeszłego roku Tesfaye powiedział, że 6000 osób ubiegających się o azyl rocznie to „zdecydowanie za dużo”. W rzeczywistości nawet jeden ubiegający się o azyl na granicy to dla niego „o jeden za dużo”.

Tym razem minister mówi: „Jeżeli w sąsiedztwie Danii jest wojna, to oczywiście spoczywa na nas duża odpowiedzialność, by pomóc. Drzwi do Danii są otwarte, są gotowi do pomocy.

Podobnie jak premier Frederiksen wykorzystuje fakt, że większość Ukraińców przybywających do Danii prawdopodobnie wjedzie do Danii przez specjalne prawo, a zatem nie będą prawnie uznawani za osoby ubiegające się o azyl – w przeciwnym razie prawdopodobnie byłoby ich znacznie więcej niż 20 tys.

Ukraińscy uchodźcy przybywają na miejsca zakwaterowania: Jak dotąd tylko ponad tysiąc Ukraińców złożyło wniosek o azyl w Danii (stan na 10 marca 2022 r.).  (Źródło: obrazy imago/Ritzau Scanpix)Ukraińscy uchodźcy przybywają na miejsca zakwaterowania: Jak dotąd tylko ponad tysiąc Ukraińców złożyło wniosek o azyl w Danii (stan na 10 marca 2022 r.). (Źródło: obrazy Ritzau Scanpix/imago)

Jak wynika z danych duńskiej administracji ds. cudzoziemców, do tej pory prawie 2000 Ukraińców złożyło wniosek o azyl w Danii. Nie wiadomo, ilu Ukraińców do tej pory przybyło do Danii, ponieważ od 2017 roku Ukraińcy mogą przebywać w Danii przez 90 dni bez wizy.

Odstraszanie w zasadzie – w rzeczywistości

W rzeczywistości odstraszanie pozostaje absolutnym priorytetem duńskiej polityki azylowej: dopiero latem duński parlament uchwalił ustawę mającą na celu przeniesienie ośrodków azylowych do krajów trzecich. Podczas rozpatrywania wniosku kandydaci muszą czekać na miejscu i nie mogą wjechać do Danii. Nawet po zatwierdzeniu wniosku o azyl celem powinno być, aby migranci nie przybywali do Danii. Padli krytycy z UE i Organizacji Narodów Zjednoczonych. Ośrodki zakwaterowania dla osób ubiegających się o azyl w Danii są już porównywane przez obserwatorów z więzieniami.

Od lat uchodźcy muszą spełniać wysokie wymagania w zakresie umiejętności językowych i społecznych, a po przybyciu przekazywać wartościowe przedmioty, takie jak biżuteria czy duże sumy pieniędzy. Ten kurs jest uzasadniony dużym wysiłkiem integracyjnym małego kraju, liczącego zaledwie około 5,8 mln mieszkańców. tzw. ustawa gettowa, zgodnie z którą lokale socjalne w niektórych osiedlach mogą zostać zburzone, jeśli odsetek osób pochodzenia „niezachodniego” jest zbyt wysoki i przekroczone zostaną pewne parametry społeczno-ekonomiczne, np. bezrobocie i przestępczość, raz po raz pojawia się na pierwszych stronach gazet. To prawo zostało dodatkowo wzmocnione w zeszłym roku.

Ponadto Dania była pierwszym krajem UE, który w zeszłym roku cofnął zezwolenia na pobyt dla syryjskich uchodźców – nawet jeśli wojna tam nadal szaleje. Według rządu okolice stolicy Damaszku są bezpieczne.

Co się zmieniło tym razem

Minister ds. integracji Tesfaye również widzi tym razem duże wyzwanie: „Nie sądzę, aby duńskie społeczeństwo dostrzegło przed nami wielkie zadanie integracji” – powiedział telewizji TV2. Ale teraz rząd wydaje się gotowy do podjęcia tego wyzwania.

Ekspert ds. migracji Rapp wyjaśnia dlaczego: „Ukraińcy nie boją się zagrażać duńskiej kulturze i wartościom liberalnym. Duńczycy uważają, że kultura ukraińska jest podobna, zwłaszcza ze względu na ich wartości chrześcijańskie. Nie widzą tego w innych krajach pochodzenia”.

Minister Spraw Zagranicznych i Integracji Tesfaye: Dla Ukraińców to zupełnie nowa nuta.  (Źródło: obrazy imago/Ritzau Scanpix)Minister Spraw Zagranicznych i Integracji Tesfaye: Dla Ukraińców to zupełnie nowa nuta. (Źródło: obrazy Ritzau Scanpix/imago)

Post na Facebooku autorstwa byłej minister spraw zagranicznych i integracji Inger Støjberg potwierdza, że ​​ma rację. W poprzednim rządzie Larsa Løkke Rasmussena była postrzegana jako twardogłowa w kwestiach migracji. Teraz pisze, że Duńczycy powinni przyznać, że woleliby pomagać ukraińskim uchodźcom niż Somalijczykom czy Palestyńczykom.

„Nikt nie ośmiela się nazywać rzeczy tym, czym są: to dlatego, że Ukraińcy są bardziej podobni do nas i dlatego, że są głównie chrześcijanami. (…) Nazywanie Ukrainy sąsiedztwem to geograficzna insynuacja. Żyjemy bliżej wojny na Ukrainie, ” ona dodała. napisane w jego uwagach.

„Niezachodni” czy muzułmański?

Teoretycznie Ukraina jest także jednym z „niezachodnich” krajów, które skupiły się na prawie gettowym. Ale praktyka jest inna, według Rappa: „W rzeczywistości rozróżnienie jest bardziej: demokratyczne i niedemokratyczne lub, ściślej mówiąc, kulturowa bliskość i kulturowy dystans, które można również przypisać religii”.

Przede wszystkim islam wydaje się odgrywać pewną rolę: w styczniu 2021 r. minister integracji Tesfaye powiedział gazecie „Jyllands-Posten”: „Islam musi dostosować się do Danii”. Chce to zapewnić za pomocą szeregu praw.

Z kolei duńskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych odmówiło DW takim wypowiedziom: rozróżnienie na „zachodnie” i „niezachodnie” nie ma nic wspólnego z systemem politycznym, religią, gospodarką czy kulturą danego kraju – mówi. oficjalnie.

Z jednej strony przywilej, z drugiej dyskryminacja

Jednak faktem jest: „Istnieją preferencje dla ludzi, którzy są ci bliżsi kulturowo, z którymi możesz się lepiej nawiązać. Z drugiej strony dochodzi do dyskryminacji osób, z którymi jest mniej podobieństw kulturowych, a obawa przed utratą wartości liberalnych jest większa – wyjaśnia politolog Rapp.

Widać to w dotychczasowej linii postępowania rządu duńskiego: z jednej strony twarda polityka wobec uchodźców, z drugiej – przyjazna dla Ukraińców. „Dania chce działać jak inne kraje i pomagać jak najwięcej, ale nie sprzeciwiać się własnej polityce w ostatnich latach”. W ten sposób ukraińscy uchodźcy cieszą się szczególnym traktowaniem, które cieszy się szeroką aprobatą społeczną.

Dania zajmuje szczególną pozycję w UE: dzięki tak zwanym zastrzeżeniom rząd duński nie jest zobowiązany do przestrzegania decyzji UE w niektórych obszarach polityki. Dotyczy to unii walutowej, polityki wymiaru sprawiedliwości i spraw wewnętrznych, polityki bezpieczeństwa i obywatelstwa Unii. W rezultacie Dania może również odejść od kursu polityki azylowej UE.

Mette Frederiksen na proteście na Ukrainie pod koniec lutego: Jej rząd inaczej podchodzi do uchodźców z Ukrainy.  (Źródło: obrazy imago/Ritzau Scanpix)Mette Frederiksen na proteście na Ukrainie pod koniec lutego: Jej rząd inaczej podchodzi do uchodźców z Ukrainy. (Źródło: obrazy Ritzau Scanpix/imago)

„Ale pytanie brzmi, czy istnieje efekt długofalowy” – podkreśla Rapp. Postawy wobec migrantów mogą ponownie ulec zmianie, jeśli pojawią się problemy z napływem uchodźców lub jeśli sytuacja na Ukrainie znów się uspokoi.

Surowa polityka migracyjna rządu duńskiego może wtedy szybko obrócić się przeciwko ukraińskim uchodźcom wojennym.

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.