J. Gorodniczenko. NATO musi zastosować wobec Rosji doktrynę gwarantowanego wzajemnego unicestwienia”

Punkt dostępu do zdjęć/Scanpix

Dla każdego, kto nie chce wojny, lekcje zimnej wojny będą zniechęcone do walki, jeśli z góry wszystko stracą. NATO musi zaktualizować doktrynę gwarantowanego wzajemnego unicestwienia, jeśli rosyjski prezydent Putin grozi użyciem broni jądrowej, jeśli Zachód spróbuje udzielić Ukrainie pomocy wojskowej.

Logika doktryny wzajemnie gwarantowanej anihilacji była niri, ale nie głupia. Zarówno Związek Radziecki, jak i Stany Zjednoczone (lub jakikolwiek inny członek NATO) zadeklarowały, że jeśli jeden upuści inny, zostanie zniszczony w odpowiedzi. Najważniejsze dla równowagi doktryny o gwarantowanym wzajemnym unicestwieniu było to, że w przypadku agresji agresora jego zniszczenie byłoby nieunikniony.

Gwarancja, że ​​druga strona odpowie z pełną siłą, przybrała różne formy, od nuklearnej triady po watażkę wagi ciężkiej, jak były generał amerykańskich sił powietrznych Curtis LeMay. W rezultacie supermocarstwo nie chciało najpierw atakować, a zimna wojna pozostała zimna.

Być może w 1991 r. doktryna wzajemnego unicestwienia gwarantowanego przez upadek Związku Radzieckiego stała się przestarzała, ale ostatnie groźby użycia broni jądrowej przez Putina wywołały niepokojące pytania, które mogą pomóc odpowiedzieć na doktrynę. Na przykład, czy Zachód zareagowałby tak samo, gdyby Rosja użyła broni jądrowej w pobliżu Ukrainy, a Europa użyła chmur radioaktywnych? A gdyby siły rosyjskie wysadziły w powietrze elektrownię atomową na Ukrainie? Gdzie są linie?

W takich scenariuszach Zachód jest jednomyślny utikrintiże Rosja poniesie nieuniknione konsekwencje. Konieczne jest zobowiązanie się do reakcji i zapewnienie Rosji, że nawet niewielki atak nuklearny lub katastrofa wymagają odpowiedzi. Potencjalnie niejasne granice tego, czym jest atak (na przykład rosyjski pocisk może trafić w bazę lub kolumnę NATO) zwiększają zasięg wyrzutni. Na początku XX wieku sekretarz stanu USA John Foster Dulles podkreślił, że każdy atak sił biednych lub nuklearnych doprowadziłby do zniszczenia agresora.

Co więcej, logika doktryny gwarantowanego wzajemnego unicestwienia mówi nam, że eskalację można osiągnąć przez eskalacji. Jeśli Rosja zajmie agresywne stanowisko i przeniesie swoje międzykontynentalne rakiety balistyczne z głowicami nuklearnymi do poziomu gotowości, NATO musi odpowiedzieć gotowością do reakcji. Niezastosowanie się do tego mogłoby być uznane za brak poranka i prowadzić do jeszcze bardziej agresywnego zachowania Rosjan.

1962 po kryzysie kubańskim wprowadzono w życie strategię doktryny gwarantowanego wzajemnego unicestwienia. Nikita Chruiov, sowiecki przywódca kubańskiego transferu nuklearnego, zamierzał przekonać Stany Zjednoczone do wynegocjowania ustępstwa z prezydentem Johnem F. Kennedym, gdzie Chruiov został uznany za miękkiego. Gdyby administracja Kennedy’ego upadła, Chruiov nadal porzucałby Stany Zjednoczone przez wiele lat.

Rozumiejąc logikę doktryny gwarantowanego wzajemnego unicestwienia, Kennedy odpowiada, przenosząc siły strategiczne USA do DEFCON 2 (gotowe do rozmieszczenia i działania szybciej niż kilka następnych godzin). W obliczu wybuchu wojny nuklearnej (DEFCON 1) i uświadomienia sobie, że doszło do wzajemnego unicestwienia, Chruiov wycofał się, kryzys został rozwiązany, a Związek Radziecki nigdy więcej nie ryzykował nuklearnej konfrontacji z NATO. Kolejny podobny przypadek eskalacji miał miejsce w 1961 roku. Powściągliwe zachowanie Stanów Zjednoczonych i Związku Radzieckiego na punkcie kontrolnym w Arli W Berlinie, co również doprowadziło do długotrwałego odwapnienia, blok sowiecki nigdy więcej nie będzie kwestionował wczorajszego statusu Berlina.

Niestety, wydaje się, że świat zapomniał, jak ważna jest śmiała konfrontacja z chuliganem posługującym się bronią jądrową. Pamiętaj, że strach jest najważniejszy w doktrynie wzajemnie gwarantowanej anihilacji balansować jeśli nie ma równowagi, pozostanie tylko strach. Dziś NATO musi odeprzeć groźby Rosji dotyczące użycia broni jądrowej, zobowiązując się odpowiedzieć na eskalację Putina. W świecie, w którym gwarantowane jest wzajemne unicestwienie, użycie broni jądrowej do zastraszania jest atutem słabości, który zwiększa prawdopodobieństwo wojny.

Pokonać, każdy w przypadku agresji odpowiedzią musi być wojna światowa. Paradoks klatki pomaga zrozumieć, jak wszystko działa. wyobraź sobie armię rosyjską pływającą w Narv, małym estońskim miasteczku na granicy z Rosją. Jeśli NATO nie zareaguje na atak na państwo członkowskie NATO, Sojusz w końcu upadnie, a wszystkie państwa nieposiadające broni jądrowej, które nie będą w stanie skutecznie odstraszyć ataków nuklearnych, staną się wyraźnie celem przyszłej agresji.

Ograniczona reakcja NATO zmusiłaby agresora do dalszego przesuwania granic i podnoszenia swoich żądań, takich jak żądania Hitlera dotyczące pokoju. Trzeba więc uznać, że odpowiedzią jest walka z użyciem siły, niezależnie od skali rosyjskiej agresji. NATO musi też unikać ogłaszania tego, co robi nie zabierze w odpowiedzi na agresję. Zamiast tego Sojusz musi pokazać, że nie wyklucza takiej możliwości.

Perspektywa wojny nuklearnej jest przerażająca. Ale w ten sam sposób, a może nawet bardziej, przerażająca jest myśl, że kremlowski szaleniec z bronią nuklearną mógłby być zmuszony do posłuszeństwa innym krajom lub innym eminencji, grożąc użyciem swojego arsenału każdemu, kto uniemożliwiłby mu osiągnięcie celu. . bramka.

Dziś, gdy celem nieosiągalnych ambicji Putina jest Ukraina, niektórzy politycy amerykańscy mogą się zastanawiać, dlaczego NATO miałoby ryzykować nuklearną konfrontację z państwem niebędącym członkiem. Putin mógłby wtedy grozić członkom Unii Europejskiej wobec Finlandii czy Szwecji. Ale z drugiej strony nie są członkami NATO, więc po co ryzykować Armagedon? Polska lub Niemcy mogą jutro być celem, ale nadal nie są one w Stanach Zjednoczonych.

II wojna światowa to surowe przypomnienie, że obrona w odległym kraju między mnichami, o których nic nie wiedzieliśmy (tj. skóra słynnego Neville Chamberlaina o kryzysie Sudetenland) może szybko przerodzić się w światowy konflikt. Jednak taka niebezpieczna sekwencja wydarzeń nie jest nieunikniona.

Jeśli Ukraina ma odwagę walczyć z rosyjską agresją w najtrudniejszych warunkach, Zachód musi znaleźć siłę, by przeciwstawić się nuklearnemu uderzeniu Putina, aby uratować pokój. Rosja pokazała, że ​​jest gotowa zabijać niewinnych Ukraińców, ale nie jest gotowa do samobójstwa. I może pomóc zapobiec jeszcze kilku nieopisanym tragediom.

Komentarz Jurija Gorodniczenko, profesora ekonomii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley

Współautor Torbjorn Becker, dyrektor Stockholm Institute for Economics in Transition

Prawa autorskie: Project Syndicate, 2022

Opinia autora niekoniecznie pokrywa się ze stanowiskiem wydawcy.

Wybierz firmy i tematy, które Cię interesują. źródła.

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.