Konflikt na Ukrainie: państwa bałtyckie wzywają do sankcji

Demonstracja antyrosyjska w Warszawie

Wśród Polaków narasta strach.

(Zdjęcie: obrazy imago/przewod ZUMA)

Sztokholm, Wiedeń Dla nich wojna Putina jest szczególnie bliska: w Polsce i trzech krajach bałtyckich: Estonii, Łotwie i Litwie strach narasta po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, a ich przystąpienie do NATO niczego nie zmienia. To obawa przed nieprzewidywalnością Putina – że prędzej czy później rosyjska agresja może dotknąć ich samych.

Wczesnym rankiem polski prezydent Andrzej Duda był zbulwersowany działaniami Rosji: powiedział, że to brutalny, niesprowokowany i nieuzasadniony atak. Polska będzie wspierać Ukrainę najlepiej jak potrafi. Ministrowie spraw zagranicznych krajów bałtyckich również byli zszokowani w swoich wstępnych wypowiedziach.

„Wszyscy w społeczności międzynarodowej musimy potępić go w najostrzejszych słowach i nałożyć najostrzejsze sankcje, w tym oddzielenie Rosji od Swifta” – powiedziała estońska minister spraw zagranicznych Eva-Maris, Liimets, łotewski minister spraw zagranicznych Edgars Rinkevićs i jego litewski odpowiednik Gabrielius Landsbergis.

Rosja musi być „politycznie izolowana”. Swift to wiodący dostawca usług płatniczych, który obsługuje transakcje międzynarodowe.

Najlepsze prace dnia

Znajdź najlepszą pracę teraz i
zostać powiadomiony e-mailem.

Na Litwie prezydent Gitanas Nauseda ogłosił wprowadzenie stanu wyjątkowego. Podpisze odpowiedni dekret, który ma zostać uchwalony przez parlament na posiedzeniu nadzwyczajnym jeszcze dzisiaj. Litwa graniczy z Rosją przez Kaliningrad i graniczy z Białorusią. Rosja ma tam stacjonujących około 30 tysięcy żołnierzy. W związku z sytuacją na Ukrainie, trzy kraje bałtyckie i Polska przygotowują się do przyjęcia ukraińskich uchodźców.

Na Łotwie regulator nadawania cofnął licencję na nadawanie trzem rosyjskojęzycznym kanałom telewizyjnym ze skutkiem natychmiastowym. Dotyczy to „stacji propagandowych” Rossija RTR, Rossija 24 i TC Centr International. Jak podała agencja, nadawcy nadawali propagandę rosyjskiego rządu. Prawie 30% całej populacji Łotwy to Rosjanie.

Estonia, Łotwa i Litwa od tygodni wzywają do ostrzejszego podejścia do Rosji. W ostatnich tygodniach w krajach bałtyckich narastają obawy przed rosyjską inwazją na Ukrainę, a pamięć o sowieckiej okupacji tych trzech krajów odżywa. Po uzyskaniu niepodległości od Związku Radzieckiego w 1991 roku te trzy kraje przystąpiły do ​​Unii Europejskiej i NATO.

Kraje bardzo wcześnie opowiedziały się za dostawami broni na Ukrainę. „Uważamy, że bardzo ważne jest, aby pomóc Ukrainie w każdy możliwy sposób” – powiedziała premier Estonii Kaja Kallas z okazji obchodzonego 24 lutego Święta Niepodległości Estonii. Wasz kraj chce dostarczać broń i amunicję na Ukrainę. Obejmuje to również haubice z zasobów NRD.

Na dostawę na Ukrainę Estonia potrzebuje jednak zgody Niemiec, które pierwotnie dostarczyły artylerię do Finlandii. Finlandia przesłała je następnie do Estonii. Wniosek jest nadal rozpatrywany w Berlinie, a Finlandia wyraziła zgodę w czwartek rano na transfer na Ukrainę.

Wojsko polskie otrzymuje wsparcie Stanów Zjednoczonych

Polska wielokrotnie wzywała też w ostatnich tygodniach do zdecydowanych działań przeciwko prowokacjom Putina. Warszawa od tygodni stara się aktywnie zademonstrować swoją bliskość ze Stanami Zjednoczonymi i odłożyć na bok dawne różnice.

Kaja Kallas, premier Estonii

Państwa bałtyckie czują się zagrożone bliskością Rosji.


(zdjęcie: dpa)

W rzeczywistości wcześniej było zwiększone podrażnienie. Powodem była ustawa medialna, którą rząd przetoczył się przez parlament w awanturniczej operacji na krótko przed Bożym Narodzeniem. Stanowił on, że koncesje na nadawanie mogą być przyznawane wyłącznie spółkom mającym siedzibę w „Europejskim Obszarze Gospodarczym”.
Ustawa skierowana była również do amerykańskiej grupy telewizyjnej TVN, która działa w Polsce. W przeciwieństwie do nadawcy publicznego TVP, który został zinfiltrowany przez rządzące Prawo i Sprawiedliwość (PiS), TVN jest postrzegany jako wiarygodny.

Dowiedz się więcej o konflikcie ukraińskim:

Prezydent Duda uniknął jednak w ostatniej chwili kryzysu ze Stanami Zjednoczonymi, prawdopodobnie dlatego, że nie chciał nadwyrężać stosunków ze Stanami Zjednoczonymi w obliczu kryzysu ukraińskiego. Zawetował ustawę, za którą poparli m.in. wicepremier i lider PiS Jarosław Kaczyński.

W zeszłym tygodniu miała miejsce gorąca wymiana polityczna między Stanami Zjednoczonymi a Polską. Sekretarz obrony USA Lloyd Austin niedawno odwiedził Polskę i nazwał ją jednym z najzagorzalszych sojuszników. Armia polska, licząca ponad 150 000 żołnierzy, jest od pewnego czasu mocno modernizowana przez Stany Zjednoczone.

Około tydzień temu Departament Stanu USA zatwierdził poważną umowę zbrojeniową: Stany Zjednoczone dostarczą Polsce 250 czołgów Abrams. Sama Polska była w ostatnich latach znaczącym dostawcą broni na Ukrainę. W latach 2014-2020 kraj dostarczył na Wschód sprzęt wojskowy o wartości około 660 mln euro.

Amerykański żołnierz przed wyjazdem do Polski

Polskę i Ukrainę łączy głównie migracja. W sąsiednim kraju mieszka około 1,3 miliona Ukraińców, głównie jako pracownicy migrujący. Przynajmniej częściowo zastąpili Polaków, którzy wyemigrowali do kraju UE, by tam pracować.

Polski rząd w ostatnim czasie wielokrotnie wysyłał sygnały, że jest gotowy na przyjęcie ukraińskich uchodźców. „Drzwi Polski będą otwarte” – zapowiedział premier Mateusz Morawiecki. Trwają przygotowania do przyjęcia miliona osób, jeśli Polska jest w stanie to zrobić.

Nieprzerwany: UE ogłasza najostrzejszy pakiet sankcji w historii

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.