Liga Narodów: Francja pokonała Austrię

Liga Narodów

Dominująca Francja podbija nieszkodliwą Austrię

„Niebiescy”, nawiedzani przez wewnętrzne zespoły, słusznie wygrali z Austrią, a Holandia wygrała z Polską. Wieczór Ligi Narodów w skrócie.

Francja pokazała solidny występ w starciu z przytłoczonymi Austriakami.

zwornik

Liga A, Grupa 1: Francja 2-0 Austria (0-0)

Francja od samego początku miała dominujący i zdecydowany wygląd. Ogromnie przytłoczona Austria miała szczęście, że zapał gospodarzy do gry nie został wynagrodzony w przerwie. Świetny indywidualny występ Kyliana Mbappé położył logiczny koniec grze o cierpliwość w 58. minucie. Nieco później Olivier Giroud (65.) podwoił się, strzelając głową. Dla bardzo utytułowanego Francuza, pogrążonego obecnie w wewnętrznym zamieszaniu w drużynie, był to pierwszy tak duży sukces w piątym meczu grupowym. Podopieczni Didiera Dechampsa po zwycięstwie zepchnęli Austriaków dowodzonych przez Ralfa Rangnicka na ostatnie miejsce w grupie 1.

Liga A, Grupa 1: Chorwacja 2-1 Dania (0-0)

W miarę zbliżania się ostatniego dnia napięcie unosi się na szczycie grupy 1. Dzięki niewielkiemu zwycięstwu w wyrównanym bezpośrednim pojedynku Chorwacja wyprzedziła Danię. Borna Sosa (49.) utorowała drogę wicemistrzowi świata 2018. Christian Eriksen (77′) zdołał wyrównać prowizorycznie, ale Lovro Majer (79′) odzyskał przewagę dwie minuty później – i ostateczny wynik.

Liga A, Grupa 4: Polska 0-2 Holandia (0-1)

Holandia (niebieska koszula) pozostaje niepokonana na szczycie grupy 4.

Holandia (niebieska koszula) pozostaje niepokonana na szczycie grupy 4.

zwornik

Niekwestionowanymi liderami grupy 1 są wciąż niepokonani Holandia. Nawet Polska nie mogła się przeciwstawić dominacji „Elftalu”. Cody Gakpo (13.) i Steven Bergwijn (16.) zdobyli bramkę przeciwko podopiecznym trenera Czesława Michniewicza, zbyt nieszkodliwie przez długi czas i utrzymali się na trzecim miejscu.

Liga A, Grupa 4: Belgia – Walia

Walia musi dalej czekać na swoje pierwsze zwycięstwo – zespół skupiony wokół supergwiazdy Garetha Bale’a również nie miał nic do zyskania w Belgii. Gol Kieffera Moore’a (50.) nie wystarczył nawet do zremisowania w Brukseli, ponieważ Kevin De Bruyne (10.) i Michy Batshuayi (37.) wcześniej dawali Czerwonym Diabłom dwubramkową przewagę.

Patricia Marsh

„Dożywotni gracz. Fanatyk bekonu. Namiętny introwertyk. Totalny praktyk Internetu. Organizator”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.