Mężczyzna, który pojechał do Polski opowiedział o swoich wrażeniach: jedna półka – zupełnie pusta, druga – imponujące rabaty

Dziennikarz Romas Sadauskas-Kvietkevičius, który odwiedził polski sklep, opowiedział programowi Delfi TV „Delfi diena”, jakie zdjęcia możemy teraz oglądać w Polsce.

„Właściwie miałem nadzieję, że powstanie korek Litwinów jadących prawie z kolumny granicznej, przynajmniej według uwagi litewskich mediów i sieci społecznościowych, ale w samym sklepie takiego korka nie ma. kupujący w sklepie, ale obraz nie różni się zbytnio od litewskich supermarketów przed długimi weekendami lub ważnymi świętami.

A jeśli chodzi o cenę, ci, którzy przybyli, już jej nie potrzebowali, nic nie poszło w porównaniu z tym, co było przed Bożym Narodzeniem, a rabaty związane z obniżką VAT były wszędzie bardzo wyraźnie widoczne. Np. przykładowe polędwiczki wieprzowe kosztują 8-9 zł za kilogram, należy go podzielić przez 4,52, a tak przy okazji dziś jest to dokładnie kurs, obok wymiany srebra. Co prawda kartą zapłaciłem sam, ale ta stawka nie jest zła i wynosiła około 4,4. Ostatecznie dziewięć złotych to mniej niż dwa euro.

W domu ceny w naszych supermarketach są tańsze niż dwa eurocenty – nie widziałem ich przynajmniej w tym roku. »

Atrakcyjne rabaty

W programie zapytano również, na których półkach widać najwięcej kupujących.

„Może nie złamię prawa handlu alkoholami mówiąc, że największy uraza jest w dziale alkoholowym. Tu jest taka akcja, że ​​dziewiętnaście złotych – pół litra wódki, ta półka nie była pusta, kiedy przyjechałem, teraz że zostawiłem to zupełnie puste, ale nic nie kupiłem, Litwini to kupili. Kupię też polskie piwo, no pewnie, wędliny, kurczaka, niektóre produkty w promocji już wyprzedane, ale widziałem, że wciąż przynoszą.



Jednym słowem byli przygotowani na ten litewski najazd. Koszt masła, o ile mi wiadomo, znacznie przewyższa euro w naszej walucie – różnice w cenach produktów mlecznych nie są takie, że chciałoby się je nosić w pudełkach. Detergenty są znacznie tańsze, pieluchy dla dzieci – te rzeczy były tańsze, a teraz tanie ”- mówi mężczyzna.

Ludzi przyciągają nie tylko zmiany w VAT, ale także rabaty.

„Oczywiście na Litwie stosuje się akcje, ale tutaj te akcje plus VAT się sumują i cena jest naprawdę atrakcyjna” – mówi.

W weekend można się spodziewać prawdziwego tłumu

To prawda, że ​​cena paliwa również mile zaskoczyła.

„Kiedy wszedłem w Sekwanę, zobaczyłem dwie stacje benzynowe, ceny były bardzo różne.

Jedna stacja benzynowa była droższa, druga była tak zrujnowana przez lokalny handel, widocznie, ale jak zobaczyłem cenę, zamknąłem ją i napełniłem bak jak najwięcej, bo litr Benzyny kosztuje trochę więcej niż euro, ” mówi R. Sadauskas-Kvietkevičius.

Ostrzega przed weekendem, że więcej osób może kontynuować.

„W weekendy na pewno będzie więcej tłumów, zawsze są ludzie, którzy przychodzą na zakupy w weekendy, bo więcej ludzi ma pieniądze na taki wyjazd, którzy gdzieś pracują i takie tam – dużo osób oczekuje pierwszego wrażenia, a raczej taniej ”- mówi ankieter.

Ekonomista Žygimantas Mauricas wskazywał wcześniej, że zastosowanie podobnych środków na Litwie nie powstrzyma napływu Litwinów do Polski.

Według głównego ekonomisty Luminor, powodów takiego stanu rzeczy jest kilka. „Wydatki na żywność stanowią tylko jedną czwartą wszystkich litewskich wydatków w Polsce. Pozostałe koszty dotyczą artykułów nieżywnościowych, które w przeciwieństwie do artykułów spożywczych podlegają w Polsce 23% standardowi. Stawka VAT, o której wiadomo, ponad 21%.Stawka VAT na Litwie”, – Ž. Maurycy.

Według niego 85%. Na łączne wydatki Litwinów na żywność w Polsce składają się zakupy obywateli Litwy mieszkających do 50 km od granicy, a ci, których miejsce zamieszkania znajduje się ponad 100 km od granicy wydają mniej niż 10 mln LTL. tylko „kropla w morzu”.

„Co ciekawe, Polacy wydają w Wilnie prawie tyle samo na żywność, co w Wilnie Polska, więc obniżenie stawki VAT w Wilnie (i innych miastach położonych dalej w Polsce) nie przyniosłoby efektu (i nie miałoby sensu)”, pisze ekonomista. Ž. Mauritius zauważył też, że Litwa nie jest wyjątkiem w porównaniu z innymi sąsiadami Polski, ponieważ wszyscy mają ujemny bilans handlowy z tym europejskim krajem. To, że ceny w Polsce są niższe niż w krajach sąsiednich, wynika ze słabości złotego, który w ostatnich latach tylko osłabł.

Surowo zabrania się wykorzystywania informacji opublikowanych przez DELFI na innych stronach internetowych, w mediach lub gdzie indziej, lub rozpowszechniania naszych materiałów w jakiejkolwiek formie bez zgody, a jeśli uzyskano zgodę, DELFI musi być podane jako źródło.

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.