Migranci napłynęli do Polski z pomocą Białorusinów

Według polskich pograniczników około 60 osób próbowało się przebić. Byli uzbrojeni w kije i rzucali kamieniami w pograniczników i żołnierzy wysłanych na pomoc pogranicznikom.

Jeden żołnierz został ranny w twarz kamieniem, a inny został ranny w gałąź. Ofiary trafiły do ​​szpitala w Białymstoku.

Po otrzymaniu pomocy medycznej żołnierze opuścili placówkę medyczną.
Straż graniczna została lekko ranna. Nie potrzebowali pomocy medycznej.

Próba ucieczki została zatrzymana. Jak wynika z raportu polskiej Straży Granicznej, migrantom pomagali Białorusini. To są ludzie ubrani po cywilnemu.

Podobny incydent miał miejsce w sobotę. Wtedy 70 agresywnych ludzi próbowało się przebić. Polska Straż Graniczna opublikowała krótki film składający się z kilku odcinków starcia na granicy.

Polska zamierza zwiększyć liczebność swoich wojsk na granicy z Białorusią do 10 000. Wynika to ze wzrostu liczby migrantów przekraczających nielegalnie granicę. W przyszłości do ochrony granic zostanie wykorzystanych dodatkowe 2500 żołnierzy – napisał na Twitterze minister obrony Mariusz Błaszczak.

Raport powstał po serii incydentów granicznych, w których duże grupy migrantów próbowały przełamać ogrodzenie przecinające niedawno zbudowane przez polskie siły.

„Zwiększamy o 2,5 tys. liczbę żołnierzy, którzy pomogą pogranicznikom. Wkrótce ok. 10 tys. wojskowa ochrona granic” – napisał minister na Twitterze.

Później w poniedziałek polscy urzędnicy poinformowali, że dwóch żołnierzy zostało poważnie rannych, gdy grupa około 60 migrantów próbowała przekroczyć granicę z Białorusi.

Straż graniczna poinformowała, że ​​po niedzielnych incydentach w pobliżu osady Górna Usnaża żołnierze zostali zabrani do szpitala w celu leczenia obrażeń twarzy.

Raport mówi, że migranci rzucali kamieniami i byli uzbrojeni w kije. Na tym obszarze granica polsko-białoruska przecina gęste i bagienne lasy. Większość granicy polsko-białoruskiej przebiega wzdłuż rzeki Bug.

Polska zainstalowała ogrodzenie z drutu kolczastego wzdłuż granicy z Białorusią. Planowane jest wybudowanie stałego ogrodzenia.

UE oskarża białoruskie władze o przenoszenie drogą lotniczą migrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki do Mińska i wysyłanie ich pieszo do bloku. Jest to postrzegane jako zemsta na białoruskim reżimie za nałożone na niego sankcje za rozprawę z opozycją.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała w piątek, że Bruksela nie przeznaczy środków na budowę barier zatrzymujących migrantów na granicy bloku, pomimo szeregu żądań ze strony partii.

Powiedziała liderom bloku na posiedzeniu Rady Europejskiej (EVS) w Brukseli, że od dawna uważa, iż „ostre przewody i granice nie będą finansowane” na granicy.

„Kontrola graniczna jest finansowana z budżetu europejskiego. Dotyczy to nie tylko sprzętu, personelu i niezbędnego sprzętu elektronicznego, ale także tak zwanej infrastruktury. Powiedziałem jednak bardzo wyraźnie, że istnieje wieloletnie zobowiązanie ze strony Komisji Europejskiej i Parlamentowi Europejskiemu, że nie będzie finansowania ostrych przewodów i granic” – powiedziała von der Leyen zapytana, czy możliwe jest uzyskanie finansowania barier na zewnętrznych granicach w Brukseli.

W Polsce, na Litwie i Łotwie liczba nielegalnych migrantów próbujących przedostać się do Unii Europejskiej z Białorusi znacznie wzrosła w ostatnich miesiącach. UE obwinia Białoruś o chaos na granicach bloku, ponieważ organizuje ona przyjazd cudzoziemców do swojego kraju, a następnie wywiera na nich naciski, by przekraczali granicę UE nielegalnie.

„Postrzegamy zachowanie białoruskiego rządu jako atak hybrydowy” – powiedziała dziennikarzom von der Leyen w piątek.

Polska i Litwa ogłosiły zamiar zbudowania fizycznych barier na granicy z Białorusią, aby powstrzymać napływ migrantów. Łotwa zapowiedziała, że ​​do połowy listopada zainstaluje tymczasową barierę drucianą na granicy z Białorusią.



© Stopkadras

Polski parlament uchwalił ustawę zezwalającą na wydalanie migrantów z granicy i nierozpatrywanie wniosków azylowych osób, które wjechały do ​​kraju nielegalnie.

Ustawodawcy zatwierdzili również rządowe plany budowy przejścia granicznego, które ma kosztować 353 miliony dolarów. euro.

Przywódcy UE potępili w piątek „hybrydowe” ataki na migrację w celach politycznych i powiedzieli, że zareaguje „dalszymi środkami restrykcyjnymi” wobec osób prawnych i fizycznych.

„Rada Europejska nie zaakceptuje żadnych prób ze strony państw trzecich, aby przekształcić migrantów w instrumenty do celów politycznych. EVS potępia wszystkie ataki hybrydowe na granicach UE i odpowiednio zareaguje” – podsumował w piątek EVS w sprawie migracji.

Umieścił je na swoim koncie na Twitterze Barend Leyts, rzecznik prasowy prezydenta EVS Charlesa Michela.

„UE będzie nadal podejmować pilne działania w celu przeciwdziałania trwającym hybrydowym atakom białoruskiego reżimu, w tym dalsze środki ograniczające wobec osób fizycznych i prawnych” – czytamy w dokumencie.

EVS wezwał również Komisję do zaproponowania „wszelkich niezbędnych zmian w ramach prawnych UE” i konkretnych środków opartych na niezbędnym wsparciu finansowym, aby zapewnić „szybką i odpowiednią reakcję zgodnie z prawem UE i zobowiązaniami międzynarodowymi, w tym prawami podstawowymi”.

Niemiecki minister spraw wewnętrznych powiedział w niedzielę, że ochrona granic państwowych jest legalna po tym, jak kilka krajów Unii Europejskiej poprosiło Brukselę o zapłacenie za fizyczne bariery, aby uniemożliwić nielegalnym imigrantom wjazd do bloku.

Jeden taki wniosek został otrzymany na początku tego miesiąca, a Polska zaoferowała 350 milionów dolarów. euro na budowę ogrodzenia na granicy z Białorusią.

Zapytany o potrzebę polskiego ogrodzenia granicznego niemiecki minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer powiedział, że ochrona granicy jest uzasadniona.

„Zgodnie z prawem chronimy granice zewnętrzne, aby nie było niezauważonych przejść granicznych” – powiedział Bild am Sonntag.

Wzrost napływu nielegalnych migrantów przez wschodnią granicę UE z Białorusią wywiera ogromną presję na członków bloku, którzy nie są świadomi tej liczby napływów.

Seehofer powiedział również, że Niemcy wzmocnią kontrole graniczne z Polską i że 800 policjantów zostało już rozmieszczonych.

„W razie potrzeby jestem gotów je zintensyfikować [pajėgas]”Powiedział.

Według danych niemieckiego MSW od początku roku granicę niemiecko-polską bez zezwolenia przekroczyło ok. 5,7 tys. osób. ludzie.

Seehofer niedawno napisał do swojego polskiego odpowiednika, Mariusza Kamińskiego, proponując wzmocnienie wspólnych patroli na granicy polsko-niemieckiej ze względu na rosnącą liczbę migrantów przybywających przez Białoruś.

Kamiński odpowiedział, że Polska „w pełni poprze” takie działania.

Jednak pan Seehofer powiedział też kilka dni temu, że Niemcy nie rozważają zamknięcia granicy z Polską, dodając, że takie posunięcie byłoby „kwestionowane z prawnego punktu widzenia”.

Na początku tego miesiąca urzędnicy z kilku państw członkowskich, w tym z Polski, Litwy i Grecji, przekonywali, że na zewnętrznych granicach UE potrzebne są fizyczne bariery w odpowiedzi na próby uzbrojenia migracji.

Bruksela do tej pory odmawiała finansowania ogrodzeń na granicach państw członkowskich, argumentując, że w obecnych ramach prawnych budżet UE może być wykorzystywany jedynie na „systemy zarządzania granicami”.

Surowo zabrania się wykorzystywania informacji publikowanych przez DELFI na innych stronach internetowych, w mediach lub gdzie indziej, lub rozpowszechniania naszych materiałów w jakiejkolwiek formie bez zgody, a jeśli uzyskano zgodę, DELFI musi być podane jako źródło.

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.