Migranci utknęli na polskiej granicy: nie ma dokąd wrócić

25-letni Kovin jeździł ciężarówką i dużymi samochodami w irackiej prowincji Kurdystan. Młody człowiek z żoną i małymi dziećmi pojechał z Iraku na Białoruś. Brat Kovina, Korak, nie powie, skąd dostał wizę i jak poleciał do Mińska, ale zaznacza, że ​​nie było innej drogi do Europy.

Są w pułapce, nie mają rozwiązania, bo nie pozwalają im wrócić na Białoruś i nie pozwalają im wrócić do Polski. I nie mogą wrócić do Iraku, bo nie mają dokąd pójść – sprzedali cały swój majątek, wydali wszystkie oszczędności

„Chce żyć w Europie ze względu na trudną sytuację ekonomiczną w Iraku, wrogość między ludźmi różnych religii i wściekłość grup zbrojnych. Nie ma tam życia ani bezpieczeństwa. Wy (Unia Europejska – przyp. red.) macie zinfiltrował nasz kraj, ukradł naszą ropę, całą własność naszego kraju i uniemożliwił nam wygodne życie, abyśmy mogli żyć wygodnie bez strachu” – powiedział Korak w oświadczeniu dla dziennikarzy Biełsatu..

Mówi, że jego brat i inni migranci, którzy spędzają dnie i noce w lasach przy granicy z Polską, nie zdawali sobie sprawy, że są wykorzystywani przez władze białoruskie.

„Właśnie wtedy do nas dotarło. Brat powiedział mi, że dziecko nie żyje, gdy to zobaczył. Czy jest ktoś, kto chciałby być głodny i zmarznięty, brak łóżka i suchej przestrzeni? nie mają rozwiązania, bo nie pozwalają im wrócić na Białoruś i nie pozwalają im na powrót do Polski, a w Iraku nie mogą, bo nie mają dokąd wrócić – sprzedali cały swój dobytek i wydali wszystkie swoje. oszczędności”, mówi Korak.

Nie przewidzi, co dalej zrobi jego brat, bo podobno ogarnia go rozpacz: „Nikt nie wie, jaki będzie ich los. Oczywiście Białoruś nie pomoże żadnemu z nich, nawet jeśli umrą. »

Teraz Korak czeka, aż Niemcy dotrzymają obietnic i przetransportują swojego brata i innych migrantów z polskiej granicy. Nie wierzy, że informacje o autobusach, którymi podróżują grupy migrantów na portalach społecznościowych, są fałszywe.

Kurdowie dziwią się, że Niemcy mają problem z przyjęciem kilku tysięcy osób: „To dla nas normalna praktyka, bo Irak przyjął miliony migrantów z Syrii, więc przyjęcie kilku tysięcy osób nie jest dla Niemiec problemem. Śmiejemy się z tego”.

Korak wciąż nie traci nadziei, że jego brat i jego rodzina będą mogli bezpiecznie żyć w jednym z europejskich krajów.

Kilkaset chciało wrócić do domu

Białoruś nie mówi jeszcze o migrantach, którzy wjechali do kraju legalnie z wizami i którzy mają możliwość powrotu do domu.

Tymczasem Irak ogłosił zamiar ewakuacji swoich obywateli z Białorusi. Irak zgłosił to 18 listopada. zamierza ewakuować 571 obywateli swojego kraju pozostawionych na Białorusi. Białoruski rząd twierdzi, że większość migrantów chcących wjechać do UE niechętnie wraca do domu. Ale iracka delegacja powiedziała we wtorek, że około 200 Irakijczyków uwięzionych na Białorusi podeszło do irackiej ambasady w Rosji i wyraziło chęć powrotu do domu.

Nie wiadomo, ilu migrantów jest obecnie na Białorusi. Różne źródła szacują, że na Białorusi może przebywać od 10 do 15 000 migrantów. Unia Europejska stara się zatrzymać loty do Mińska z krajów, których migranci podróżują na Białoruś.

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.