Pogranicze z Białorusią: Amnesty oskarża Polskę o represje

Stan: 21.10.2021 07:17

Grupa migrantów podobno próbowała przekroczyć granicę polsko-białoruską – i została brutalnie odepchnięta przez polską straż graniczną. Obrońcy praw człowieka zarzucają Warszawie nieprzestrzeganie prawa międzynarodowego.

Organizacja praw człowieka Amnesty International oskarża Polskę o przymusowe zawrócenie 17 afgańskich uchodźców na zewnętrznej granicy UE na Białoruś. Gdy próbowali przebić się przez ogrodzenie z drutu kolczastego, grupa została siłą schwytana przez polskie siły bezpieczeństwa, przetrzymywana w wartowni, a następnie deportowana na Białoruś. Według Amnesty do incydentu doszło w środę.

Według badań organizacji praw człowieka, byli oni częścią grupy 32 Afgańczyków, którzy w sierpniu utknęli na granicy białorusko-polskiej, którzy zgodnie z zarządzeniem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka powinni otrzymać czasową ochronę w Polsce. .

Polscy pogranicznicy: 16 osób odsuniętych

Polska straż graniczna poinformowała w środę, że grupa migrantów, która od wielu tygodni utknęła na granicy, próbowała przekroczyć płot graniczny. W okolicach wsi Usnarz Górny sześć osób podniosło pnie drzew na drut kolczasty, poinformował na Twitterze organ i zamieścił nagranie wideo. Dodał też, że uchodźcy rzucali kamieniami w pograniczników i żołnierzy. Niektórzy byli uzbrojeni w siekiery i szczypce. Straż graniczna użyła gazu łzawiącego do aresztowania migrantów. 16 z nich ostatecznie wdarło się na terytorium Polski, ale zostało zepchniętych przez granicę.

Nie jest jasne, czy jest to ten sam incydent, do którego odnosi się Amnesty. Informacje przekazywane przez straż graniczną nie mogą być niezależnie zweryfikowane, ponieważ Polska ogłosiła stan wyjątkowy w rejonie przygranicznym. Dziennikarze i asystenci nie mają wstępu.

Amnestia: „Policz w twarz prawu międzynarodowemu”

Szef europejskiego biura Amnesty International, Nils Muiznieks, mówił o „policzku wymierzonym w prawo międzynarodowe i prawo człowieka do azylu”. Odpychanie się grupy Afgańczyków, tak zwane odpychanie, oznacza rażące lekceważenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.Imigranci utknęli na granicy w „przerażających warunkach” przez dwa miesiące, według Muiznieks.

Polski rząd oskarża białoruskiego przywódcę Aleksandra Łukaszenkę o zorganizowane sprowadzanie uchodźców z regionów objętych kryzysem na zewnętrzną granicę UE. Łukaszenka zapowiedział pod koniec maja, że ​​Mińsk nie będzie już uniemożliwiał migrantom podróżowania do UE w odpowiedzi na zaostrzenie zachodnich sankcji wobec byłej republiki radzieckiej.

Brak jednolitej europejskiej polityki migracyjnej

Niezależnie od rzekomego incydentu, w środę wieczorem Parlament Europejski debatował nad przeszkodami na zewnętrznych granicach UE. Słoweński minister spraw zagranicznych Anze Logar, reprezentujący prezydencję Rady, powiedział, że państwa członkowskie i instytucje UE traktują te raporty bardzo poważnie. „Na ziemi europejskiej nie mogą mieć miejsca gwałtowne ataki” – powiedział Logar. Państwa członkowskie, których dotyczą zarzuty, prowadzą szczegółowe dochodzenie i podejmują „wszelkie niezbędne środki naprawcze”.

Komisarz UE do spraw wewnętrznych Ylva Johansson wyraziła zaniepokojenie proponowaną zmianą polskiego prawa imigracyjnego, która pozwoliłaby straży granicznej decydować, czy ludzie mają dostęp do procedury azylowej. Komisja weryfikuje zgodność z prawem UE. „Przemoc na naszych granicach nigdy nie jest akceptowalna, zwłaszcza gdy ma charakter strukturalny i zorganizowany” – powiedział Johansson. „Odrzucenia nigdy nie powinny być legalizowane”. Birgit Sippel, eurodeputowana z SPD, powiedziała: „Obrazy brutalnych sprzeciwów wobec ludzi są hańbą dla naszej Unii Europejskiej”. Nie są to odosobnione przypadki, ale „systematyczny atak na prawo azylu, na Konwencję Genewską dotyczącą uchodźców” w celu „przepisania wartości europejskich”.

Rada Europy krytykuje brak współodpowiedzialności

Rada Europy również wyraziła swoje zaniepokojenie i wezwała do położenia kresu oporom migrantów, które, jak stwierdzono, są praktykowane na kilku granicach w krajach europejskich. Dunja Mijatović, komisarz ds. praw człowieka w narodowej organizacji w Strasburgu, skarżyła się, że „naruszenia praw człowieka uchodźców” są obecnie coraz częstsze. Państwa Rady Europy muszą opierać się próbom legalizacji odmowy azylu na ich zewnętrznych granicach. Mijatovic przypomniał o obowiązku „solidarności w przyjmowaniu uchodźców”. Tendencja krajów pierwszego przybycia migrantów do Europy do odpychania migrantów wynika głównie z braku wsparcia ze strony krajów partnerskich.

Poza tym Polska, Chorwacja, Grecja i Węgry od dawna są oskarżane o przymusowe uniemożliwianie lub deportowanie ludzi wjazdu do UE. Odmowy są niezgodne z Europejską Konwencją Praw Człowieka i Kartą Praw Podstawowych UE. W związku z tym osoby ubiegające się o azyl powinny mieć możliwość ubiegania się o azyl.

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.