Polacy już szykują się do ewentualnego ataku, czy my też powinniśmy się spieszyć? – Respublika.lt

Zdjęcie 7

Nawet w czasie wojny Ukraińcy nieustannie trenują, by odeprzeć wroga. EPA — fot. Elta

„Istnieje obawa, że ​​Rosja zaatakuje Polskę. Polski rząd się do tego przygotowuje” – powiedział ukraiński dyplomata.

Przypomniał, że w kraju została uchwalona ustawa o obronności, która wzmocni Siły Zbrojne RP.

„Ale polski rząd rozumie, że lepiej byłoby pomóc Ukrainie i nie pozwolić rosyjskiej armii zbliżyć się do polskiej granicy” – dodał Deschicia.

Według ambasadora Rosja rozpowszechnia fałszywe informacje, że Polska chce okupować zachodnią Ukrainę, ale nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością.

Rzeczywistość jest taka, że ​​Polacy pomagają Ukrainie, tym, którzy przybyli do Polski. To bezprecedensowa pomoc w ostatnich latach. Wojna pokazała, że ​​rosyjska narracja o niezgodzie między narodem ukraińskim i polskim nie odpowiada rzeczywistości” powiedział dyplomata.

To właśnie w tych dniach głos ponownie zabrał Władimir Sołowjow, zaciekły propagandysta Kremla, tłumacząc potrzebę jak najszybszego przebicia się przez rosyjski korytarz w kierunku Kaliningradu. Gdyby Rosja w jakiś sposób pokonała Ukrainę, takie groźby oznaczałyby, że Litwa i Polska byłyby celem kolejnej agresji – większość ekspertów wojennych zgadza się, że wojna na dwóch frontach byłaby dziś dla Rosji nie do zniesienia. Jednak do niedawna ci sami eksperci twierdzili, że inwazja na Ukrainę jest „niemożliwa”…

Audrius BUTKEVIČIUS, sygnatariusz Aktu Niepodległości, recenzent polityczny komentuje:

W korytarzu suwalskim Juknevičienė z jednej strony należy zbudować, a Linkevičius z drugiej, wtedy Rosjanie i Białorusini będą się bać i nigdy nie zaatakują…

A poważniej, możliwość, że prędzej czy później będzie próba „przebicia się korytarzem” do Kaliningradu, oczywiście nikt nie może wykluczyć takiego scenariusza. Łukaszenka jest w poważnych tarapatach, ale sprytnie zdaje sobie sprawę, że nie musi się teraz ścierać, ponieważ wygranie tej wojny jest prawie niemożliwe. oświadczyłby, że tak się nie stanie, bo tak uważa… To byłoby nonsensem.

Dziś nie jest czas na refleksje dla politologów, ale dla menedżerów kryzysowych. A menedżer kryzysowy musi być przygotowany na różne możliwości. Innymi słowy, jeśli kwestia ochrony Korytarza Suwalskiego nie jest gotowa do rozwiązania, to wszystkie pieniądze wydane na utrzymanie armii przez 30 lat są po prostu skradzione narodowi litewskiemu. A za to bezpośrednio odpowiadają agenci Putina, którzy do tej pory rządzili litewskim systemem obronnym i zostawiali go nagim, mimo że taki Butkevičius stracił gardło za 20 lat, krzycząc, że ten problem trzeba jak najszybciej rozwiązać…

Tak jak rosyjskie czołgi toną w błocie Ukrainy i mogą jeździć tylko koleją lub drogą, tak samo zrobi technologia NATO, która teoretycznie pomogłaby nam wzdłuż korytarza suwalskiego. Dlatego ten gang, który od 30 lat kieruje obroną Litwy, robi wszystko zgodnie z planem V. Putina… Nie mówię już o tym, że ten gang zawsze ignorował potrzebę Litwy mają obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową.

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.