Polki protestują przeciwko próbom dalszego zaostrzenia ograniczeń aborcyjnych

Protest pojawił się w przededniu nowej parlamentarnej propozycji zaostrzenia ograniczeń dotyczących aborcji.

Aktywiści obawiają się, że taka baza danych mogłaby pozwolić prawicowemu rządowi kraju na śledzenie, czy ciąża kończy się porodem i może stać się środkiem ścigania. \ Minister zdrowia Polski niedawno oddalił takie przemówienie, mówiąc, że w kraju nie ma „rejestru ciąż”, a rząd po prostu przechodzi z dokumentów papierowych na cyfrowe.

W ubiegłym roku aborcja została w Polsce prawie całkowicie zakazana. Aborcja jest teraz dozwolona tylko w przypadku gwałtu lub kazirodztwa, a także gdy życie lub zdrowie matki jest zagrożone.

Wielu Polaków dokonuje aborcji w innych krajach Europy, m.in. w Holandii i na Słowacji, są też grupy, które im pomagają.

„To prawdziwa wojna z kobietami w Polsce” – powiedziała przewodnicząca protestu Marta Lempart, liderka strajku kobiet, Ogólnopolski Strajk Kobiet.

Reuters“/„Scanpix“ nuotr./Marta Lempart

W ostatnich dniach protesty miały miejsce przed budynkami rządowymi w Warszawie i innych miastach w całym kraju.

W środę parlament ma rozpatrzyć propozycję całkowitego zakazu aborcji w Polsce, m.in. w przypadku poczęcia po gwałcie, a także w przypadku zagrożenia zdrowia kobiet. Ustawa o zatrzymaniu aborcji stanowi, że płód będzie prawnie traktowany jako dziecko.

Jeśli ustawa zostanie uchwalona, ​​aktywistki, które pomagają kobietom dostać się do ośrodków aborcyjnych, również ryzykują więzieniem za morderstwo. Może wynosić od pięciu lat więzienia do dożywotniego pozbawienia wolności.

Irene Donadio z Międzynarodowej Sieci Międzynarodowej Federacji Planowanego Rodzicielstwa powiedziała, że ​​kobiety staną w obliczu zarzutów karnych i do pięciu lat więzienia z powodu przepisów. „To koszmarny scenariusz dla kobiet w Polsce” – powiedziała.

Donadio powiedział, że w krajach, które traktują aborcję jako morderstwo, takich jak Salwador, kobiety przyjmowane do szpitala z powodu poronienia są czasami podejrzewane o przerwanie ciąży po zażyciu pigułki aborcyjnej i mogą zostać oficjalnie oskarżone przez prokuratorów.

„Jeśli Polska podejmie tak okrutną decyzję, to po prostu zrujnuje życie kobiet i rodzin” – powiedział Donadio.

Międzynarodowa organizacja praw człowieka Amnesty International wezwała we wtorek polskich prawodawców do odrzucenia „katastrofalnej ustawy”, która jest częścią serii „brutalnych i dyskryminujących ataków na prawa kobiet”.

Ta inicjatywa nie została opracowana przez ustawodawców. Złożyła go fundacja antyaborcyjna. W Polsce grupy obywateli mogą składać projekty ustaw do parlamentu, jeśli uzbierają co najmniej 100 000 podpisów wyborców.

Do Sejmu wpłynął kolejny projekt ustawy o utworzeniu Instytutu Rodziny i Demografii. Celem tej inicjatywy jest zwiększenie wskaźnika urodzeń poprzez zmniejszenie liczby rozwodów. Projekt przewiduje, że dyrektor instytutu będzie miał uprawnienia prokuratora w trakcie postępowania rozwodowego i może zwrócić się do sądu o nierozwiązanie małżeństwa. Dyrektor instytutu powinien mieć również dostęp do danych dotyczących ciąż.

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.