Polska: Donald Tusk wraca do PO „Platforma Obywatelska” – Polityka

Wystarczyło jedno słowo Donalda Tuska, by zebrać brawa z terenów targowych Warsaw Expo. „Wróciłem” – „Wróciłem” – mówi człowiek, który przyczynił się do ukształtowania losów Polski jako premiera w latach 2007-2014 i Europy jako Przewodniczącego Rady Europejskiej w latach 2014-2019. W sobotę Tusk oficjalnie powrócił „jeden sto procent” do polskiej polityki – z jednym celem: odsunięcie od władzy w następnych wyborach jego dawnego wroga Jarosława Kaczyńskiego, lidera narodowo-populistycznej partii rządzącej Prawo i Sprawiedliwość (PiS).

Po prawie sześciu latach u władzy i licznych skandalach Kaczyński i jego partia są dalecy od dawnej popularności, przynajmniej na razie. W sondażach wynoszą one teraz nieco ponad 30%, a nie nieco poniżej 45%. Gdyby wybory odbyły się dzisiaj, PiS zostałby wyeliminowany – przynajmniej gdyby opozycja się zebrała. Osiągnięcie tego będzie jednym z najtrudniejszych zadań Donalda Tuska.

Tusk powrócił po tym, jak partia Platforma Obywatelska (PO), którą współtworzył, zbliżała się coraz bardziej do możliwego końca i według sondażu ma teraz niewiele ponad 15%, a nie ponad 40% jak wtedy. małżeństwo pod rządami Tuska jako premiera. Od stycznia 2020 młody Borys Budka jako ostatni próbuje nadać partii nowy impuls jako prezes. Na próżno: Budka nie przekonał ani Polaków, ani własnej partii; żaden sondaż nie wymienia go nawet jako potencjalnego premiera.

Tusk, uważany za błyskotliwego organizatora i mówcę, od zakończenia przewodnictwa w Radzie Europejskiej w 2019 r., był namawiany do powrotu do polskiej polityki wewnętrznej przez byłych partyjnych ważniaków, m.in. przez wieloletniego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. . Stało się to w sobotę: na zjeździe PO nieszczęsny Borys Budka zrezygnował ze stanowiska lidera partii. „Przyszłość kraju przedkładam nad nasze własne ambicje… Teraz nie jest czas na nasze własne ambicje, gdy pali się dom. Musimy wspólnie ugasić ogień, uratować to, co można uratować, a następnie odbudować dom razem… Ten dzień jest dzisiaj.Na moje zaproszenie Donald Tusk wraca do polskiej polityki”, Buda podjął próbę odwrotu z zachowaniem twarzy i zaprosił Tuska na ambonę. Rozpoczął swoje przemówienie od cytowanego już „Wróciłem” – i sala oklaskiwała.

Powrót Tuska przebiegał według następującego scenariusza: najpierw Budka zrezygnował z funkcji lidera partii, a dwóch z czterech wiceszefów partii złożyło rezygnację. Następnie Tusk został wybrany na wiceprzewodniczącego partii 201 głosami do 0, podobnie jak Budka ze 189 głosami do 10. Jako starszy z nich Tusk przewodzi partii. Nie mógł zostać liderem partii w sobotę: wyznaczają go wszyscy członkowie Platformy Obywatelskiej w prawyborach. Powinno to nastąpić jesienią – data nie została jeszcze ustalona.

Gdy tylko Tusk stanął za amboną, stało się jasne, dlaczego wielu tęskniło za jego politycznym powrotem. Tusk nie przebierał w słowach. Z Kaczyńskim i PiS „zło panuje dziś w Polsce. Jedziemy na pola, aby z tym złem walczyć”. Tusk potępiał korupcję w obozie rządowym i podczas pandemii korony, a także small talk o zmianach klimatycznych, „pogardzie dla mniejszości”, „tendencjach autorytarnych i nienawiści do jakiejkolwiek formy wolności”. Polityka zagraniczna PiS „doprowadziła Polskę do całkowitej samotności” – powiedział były premier. PiS zdołał zepsuć stosunki z Rosją, Niemcami, a nawet Stanami Zjednoczonymi. Nadszedł czas „aby ten koszmar się skończył”.

Charyzma i błyskotliwość retoryczna Tuska są niezaprzeczalne, ale jego poglądy polityczne są niejasne – nawet w ramach własnej partii. Bo tam gwiazdą stał się Rafał Trzaskowski, który został prezydentem Warszawy dopiero w listopadzie 2018 roku triumfalnym zwycięstwem wyborczym, a w lipcu 2020 roku, mimo odwołania kampanii wyborczej z powodu pandemii, nie przeoczył zwycięstwa w wyborach Prezydenta RP przeciwko urzędujący Andrzej Duda. Trzaskowski jest także wiceprzewodniczącym partii – przed sobotnią konferencją partii zapowiedział, że będzie kandydował w kolejnych wyborach na czele „Platformy Obywatelskiej”.

Co więcej, władza w Polsce nie jest już rozdzielana wyłącznie przez tę partię: w sondażach centrowy ruch opozycyjny „Polska 2050” kierowany przez popularnego byłego prezentera telewizyjnego Szymona Hołownię wyprzedza PO o 28%. Czy to Tusk, Trzaskowski, czy obaj, w najbliższych miesiącach muszą nie tylko odbudować własną partię – i swoich wyborców – ale także zbadać współpracę z innymi postaciami opozycji, takimi jak Hołownia. Mówi się, że Tusk czterokrotnie spotkał się z gwiazdą polskiej polityki. Początkowo Hołownia nie była głośna: polscy politycy „nie potrzebują ani taty, ani mesjasza”, komentował swój obóz na temat powrotu Donalda Tuska.

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.