Polska: Gowin odchodzi, ale Kaczyński pozostaje u władzy – Opinia

Koalicja rządząca w Polsce się skończyła – ale nie rząd de facto szefa rządu Jarosława Kaczyńskiego i jego narodowo-populistyczny PiS. Z pewnością koalicja znana niegdyś jako „Zjednoczona Prawica” odeszła w przeszłość, teraz po odejściu konserwatywnego Jarosława Gowina i jego małej partii „Entente”. Mógł to być koniec rządu – wszak dziewięciu parlamentarzystów tej partii PiS zdobyło dotychczas niewielką większość dwóch głosów: 232 na 460 głosów w parlamencie.

Ale poparcie Gowina we własnym obozie od dawna słabnie. A ponieważ PiS ma też bogaty repertuar stanowisk ministerialnych i innych synekury gotowych na każdego dezertera, zaledwie kilka godzin po zakończeniu koalicji, pięciu z dziewięciu byłych Gowinów głosowało za PiS. Kilku posłów skupionych wokół populistycznej byłej piosenkarki rockowej i kilku nominalnie niezależnych posłów, którzy byli z nią bliscy ideologicznie, również głosowało z nią wcześniej. Kaczyński i jego partia pozostaną u władzy i rządów, być może do następnych wyborów, które zaplanowano dopiero w 2023 roku.

PiS na pewno będzie chciał uniknąć kolejnych przedwczesnych wyborów

Bo w przypadku przedterminowej reelekcji PiS (a także obóz wokół piosenkarki rockowej) prawdopodobnie poniosłoby miażdżącą porażkę. To jest dalekie od poprzednich wzlotów. Wynika to z niekompetencji w czasie kryzysu koronowego i spustoszenia systemu opieki zdrowotnej, a także ciągłego demontażu rządów prawa, faktycznego zakazu aborcji i niezliczonych skandali. W dodatku dawno zdewastowana opozycja zaczęła się odradzać po powrocie z Brukseli byłego premiera Donalda Tuska. A w postaci „Polski 2050” byłego dziennikarza telewizji katolickiej wyłoniło się kolejne popularne już ugrupowanie, będące przeciwnikiem PiS – i podobno sojusznikiem Tuska.

Ale dlaczego Kaczyński i jego pozostały koalicjant, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, w dużej mierze odpowiedzialny za demontaż rządów prawa, nie są na końcu? Ponieważ będą nadal radykalizować swoją politykę i zwiększać kupowanie głosów z korzyściami społecznymi; podobnie jak ich ataki na wszystkich przeciwników politycznych. Udostępniono im w tym celu publiczną telewizję TVP, która już dawno przerodziła się w kanał propagandowy wzorowany na rosyjskim modelu.

Podczas gdy miliony Polaków wciąż cierpią z powodu skutków kryzysu koronacyjnego, PiS i jego prezydent chcą obecnie przeforsować podwyżki nawet do 70% – co jest rzadkim brakiem szacunku, także wobec wyborców w PiS, którzy często są pokrzywdzeni finansowo w woj. Widzowie TVP nie dowiadują się z tego prawie niczego. Dziś obóz Kaczyńskiego próbuje przejąć kontrolę nad kanałem telewizyjnym TVN, który wcześniej należał do amerykańskiej grupy Discovery. Nowa ustawa ma na celu doprecyzowanie, że zezwolenia na nadawanie powinny być wydawane tylko cudzoziemcom, którzy „posiadają swoją siedzibę lub miejsce zamieszkania na obszarze Europejskiego Obszaru Gospodarczego”. Gowin sprzeciwił się temu, co jest jednym z powodów jego wycofania się. Opozycja traci swoją jedyną ogólnopolską platformę telewizyjną – dramatyczne wydarzenie w Polsce, gdzie tylko kilka osób czyta gazetę lub kilka dobrych czasopism. Polska demokracja pozostaje w poważnym zagrożeniu.

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.