Polska ostrzega UE przed milionami migrantów

Migranci w obozie pod Bruzgi-Kuznica

Berlin UE odrzuca negocjacje z Białorusią w sprawie losu migrantów na granicach z Polską i krajami bałtyckimi. „Nie ma mowy o negocjowaniu z reżimem Łukaszenki” – powiedział w czwartek rzecznik Komisji Europejskiej Eric Mamer.

Rozmówcami są raczej agencja ONZ ds. uchodźców, UNHCR i Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (IOM) w celu ułatwienia repatriacji osób znajdujących się na granicy. „To jest celem rozmów i oczywiście nadal będzie umożliwienie ludziom na granicy uzyskania pomocy”.

Dzień wcześniej UE ogłosiła dostawy pomocy dla migrantów, którzy utknęli na Białorusi. Początkowo na pogranicze z Polską ma trafić żywność, koce i inne towary o wartości 700 tys. euro.

Tymczasem według polskich danych wzrosła liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy przez migrantów z Białorusi. Straż graniczna poinformowała, że ​​w środę do Polski próbowało wjechać 500 osób. Tymczasem 430 migrantów, głównie Kurdów z Iraku, rozpoczęło w czwartek drogę powrotną, według irackiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Najlepsze prace dnia

Znajdź najlepsze oferty pracy teraz i
zostać powiadomiony e-mailem.

Irakijczycy, zwłaszcza Kurdowie, stanowią znaczną liczbę z około 4000 migrantów oczekujących obecnie w lodowatych lasach Białorusi, próbujących przedostać się na Litwę, Łotwę i Polskę.

Morawiecki ostrzega przed milionami migrantów

Premier Polski Mateusz Morawiecki ostrzegł, że Europa może stanąć w obliczu napływu „milionów” migrantów, jeśli będzie miała luźną politykę graniczną. Biorąc pod uwagę ewolucję pogranicza polsko-białoruskiego, nie wyklucza ryzyka wojny.

„Jeżeli nie uda nam się teraz usunąć tysięcy imigrantów, wkrótce do Europy przybędą setki tysięcy, miliony” – powiedział „Bildowi” Morawiecki (czwartek). „Jeśli nie będziemy zdecydowanie chronić i bronić naszych granic w Europie, setki milionów Afrykanów lub z Bliskiego Wschodu będą próbowały przybyć do Europy, a zwłaszcza do Niemiec”.

W Niemczech mieszkało ponad 80 milionów ludzi. „Czy pozwolisz na przybycie kolejnych 50 milionów?

Premier Polski Mateusz Morawiecki

„Siły białoruskie prowokują coraz wyraźniej. Mam nadzieję, że nie zajdą za daleko”.


(Zdjęcie: Reuters)

Morawiecki określił sytuację na granicy białoruskiej jako stabilną z rosnącym ryzykiem. Nie chciał wykluczyć możliwości wojny. „Siły białoruskie prowokują coraz wyraźniej. Mam nadzieję, że nie zajdą za daleko – powiedział. – Bo my Polacy jesteśmy zdeterminowani, aby wszelkimi środkami chronić naszą granicę. Wschodnią granicę Europy, a także NATO.

Są poziomy eskalacji, powiedział Morawiecki. Z zadowoleniem przyjmuje wsparcie Niemiec i innych krajów NATO. Teraz może nastąpić wspólne oświadczenie Polski, Litwy i Łotwy. „Kolejnym krokiem może być aktywacja artykułu 4 traktatu NATO, który oficjalnie stwierdza naruszenie ich terytoriów” – powiedział. Artykuł przewiduje konsultacje z aliantami, ale bez pomocy wojskowej.

Morawiecki dodał, że nie jest jasne, co planują Białoruś i Rosja. „Możliwe również, że kryzys na granicy ma na celu jedynie odwrócenie uwagi od nowych ataków wojskowych, które (prezydent Rosji Władimir) Putin planuje na Ukrainie”.

Od miesięcy kraje UE oskarżają prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenkę o zorganizowanie kryzysu migracyjnego w celu zemsty na sankcjach. UE nałożyła go po wygraniu kontrowersyjnych wyborów w 2020 roku, a władze rozprawiły się z protestującymi.

Nieprzerwany: Cierpienie uchodźców w lasach między Polską a Białorusią : W drodze do najzimniejszej granicy w Europie

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.