Polskie władze wiedziały o tym od dawna

W dniach rozpoczynających się 28 lipca próbki wykazały nienormalnie niski poziom tlenu w wodzie. 4 sierpnia Agencja Ochrony Środowiska we Wrocławiu wykryła toksyczną substancję w próbkach pobranych ze śluzy Lipki koło Oławy. Zażalenie wniesiono do prokuratury 9 sierpnia.

Premier RP odwołuje wyższych urzędników

Premier Mateusz Morawiecki zwolnił dwóch wysokich rangą urzędników za rzekome zbyt wolne reagowanie na zabijanie ryb w Odrze. Oczekuje się, że szef urzędu wodnego i szef urzędu ochrony środowiska opuszczą swoje biura ze skutkiem natychmiastowym – napisał w piątek Morawiecki w krótkim serwisie Twitter. „Podzielam obawy i oburzenie z powodu zatrucia Odry. Ta sytuacja nie była w żaden sposób przewidywalna, ale odpowiedzialne władze powinny były zareagować szybciej”.

Lider opozycji Donald Tusk z liberalno-konserwatywnej Platformy Obywatelskiej (PO) skrytykował powolną reakcję władz. Odniósł się do „jednej z największych afer ekologicznych ostatnich lat – nie tylko w Polsce”.

Tysiące martwych ryb po obu stronach Odry

Śmiertelność ryb od wielu dni martwi mieszkańców Odry. W rzece odkryto tysiące martwych ryb, w tym niektóre w pobliżu Frankfurtu nad Odrą i okolicznych miejscowości. Według polskich władz wodnych wydobyto dziesięć ton martwych ryb.

Trwają nie tylko analizy martwych ryb, ale także próbki wody z Odry w Polsce. Wiceminister infrastruktury Grzegorz Witkowski powiedział w czwartek, że wyniki analizy wód rzecznych mogą zostać zaprezentowane „najwyżej w ciągu tygodnia”. Według pierwszych ustaleń z Niemiec istnieją oznaki znacznego zanieczyszczenia wody rtęcią.

Przebieg Odry: Po polskiej stronie śmiertelne ryby były znane od tygodni.

Ministerstwo Środowiska skarży się na awarię łańcucha sprawozdawczego

Federalne Ministerstwo Środowiska skarżyło się na awarię zwykłego łańcucha zgłaszania takich zdarzeń. „W rzeczywistości wiemy, że ten łańcuch raportowania, który jest przeznaczony dla takich przypadków, nie zadziałał” – powiedział w piątek w Berlinie rzecznik ministerstwa środowiska. Chodzi o wczesne zgłaszanie śmiertelności ryb po stronie polskiej.

Sieć sprawozdawcza działała tylko „wczoraj”, czyli do czwartku, kontynuował rzecznik. „Wczoraj w końcu pojawił się raport, który powinien pochodzić ze strony polskiej. Ale zanieczyszczenie po stronie niemieckiej było już właściwie znane”.

„To zatruty obszar katastrofy”

We wschodniej Brandenburgii ekolodzy ponoszą znaczne konsekwencje dla Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry. „Skutki są po prostu okropne” – powiedział niemieckiej agencji prasowej zastępca dyrektora parku narodowego Michael Tautenhahn. „To po prostu katastrofa dla parku narodowego”.

Pierce Caldwell

„Guru kulinarny. Typowy ewangelista alkoholu. Ekspert muzyki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.