Ponad dziewięć tysięcy migrantów przybyło już w tym roku do Niemiec przez Polskę: sytuacja się nie poprawi

Granicy polsko-białoruskiej strzeże obecnie ok. 15 tys. osób. żołnierze, straż graniczna, policja. Jednak według niemieckiej policji federalnej nie uniemożliwia to migrantom zjazdu najpierw do Polski, a potem do Niemiec. To właśnie ten stan migranci identyfikują jako cel swojej podróży.

WIDEO: Łukaszenko: Staramy się pomóc, ale sami migranci chcą pozostać w obozach


Według niemieckiej policji federalnej w tym roku przez Polskę do Niemiec wjechało łącznie 9087 osób. Mówi się, że przybyli do Polski z Białorusi.

Z danych policyjnych wynika, że ​​sytuacja zaczęła się pogarszać w sierpniu, kiedy Polska informowała o coraz większej liczbie prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusią.

Niemcy twierdzą, że 474 migrantów przybyło do Niemiec z Polski w sierpniu. Później liczby tylko wzrosły. W październiku liczba nielegalnych migracji przez Białoruś i Polskę wzrosła do 5285.

Tass / Fot. Scanpix / Migranci na polskiej granicy

Tass / Fot. Scanpix / Migranci na polskiej granicy

Granica niemiecko-polska to wewnętrzna granica Schengen, którą można przekroczyć zawsze i wszędzie. Jednak ze względu na wzmożony przepływ migrantów do Niemiec, podobno odcinek graniczny jest obecnie ściślej monitorowany i koordynowane są działania między władzami polskimi i niemieckimi.

Maas: Jesteśmy w sytuacji, w której Mińsk musi wreszcie ponieść właściwe konsekwencje.

Niemcy ogłosiły trzy tygodnie temu, że wyślą 800 dodatkowych funkcjonariuszy do ochrony granicy polsko-niemieckiej. Mówiono, że jeśli potrzeba będzie się utrzymywać, siły na granicy zostaną dodatkowo wzmocnione.

Według niemieckiej publikacji „Die Welt”, migrantom w wjeździe do Niemiec najczęściej pomagają ich rodacy, którzy już w tym kraju mieszkają. Według Die Welt Irańczycy, Irakijczycy, Syryjczycy i Turcy są w większości zatrzymywani za pomoc migrantom.

Tass / Fot. Scanpix / Migranci na polskiej granicy

Tass / Fot. Scanpix / Migranci na polskiej granicy

Według publikacji najczęstszym kierunkiem migrantów przybywających przez Białoruś są Niemcy wraz z Finlandią.

Prośba o nowe sankcje

Minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas powiedział w czwartek, że nadszedł czas na nowe sankcje UE wobec Białorusi w związku z kryzysem migracyjnym na polskiej granicy.

„Jesteśmy w sytuacji, w której (Mińsk) w końcu musi ponieść właściwe konsekwencje. Tego właśnie chcemy od naszych europejskich partnerów” – powiedział.

Maas przemawiał podczas debaty parlamentarnej na temat masowego napływu migrantów, który według UE zorganizował bezprawny białoruski przywódca Białorusi Aleksander Łukaszenko.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel wezwała w tym tygodniu rosyjskiego prezydenta Władimira Putina w sprawie kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej. Jednak szef Kremla powiedział, że Polska wraz z Litwą powinna porozmawiać z Białorusią o sytuacji.

Niemcy szczególnie borykały się z kryzysem migracyjnym w 2015 roku. W tym czasie do Niemiec przybyło ponad milion osób ubiegających się o azyl, głównie z Syrii.

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.