Prawo do aborcji w Polsce: dziesiątki tysięcy demonstrantów po śmierci 30-latka

Prawo aborcyjne w Polsce
Dziesiątki tysięcy protestujących po śmierci 30-latka

Polska zaostrzyła i tak już restrykcyjne przepisy dotyczące aborcji. Kobieta zmarła w szpitalu po trudnej ciąży. To sprowadza dziesiątki tysięcy ludzi na ulice w całym kraju.

Po śmierci kobiety w ciąży dziesiątki tysięcy ludzi w całej Polsce demonstrowało przeciwko sztywnym przepisom aborcyjnym w ich kraju. Podczas marszów protestacyjnych w stolicy, Warszawie skandowali „Ani jeden więcej” i trzymali zdjęcia 30-letniej Izabeli, która zmarła w szpitalu. Według stowarzyszeń na rzecz obrony praw kobiet jest pierwszą ofiarą obowiązującego od roku niemal całkowitego zakazu aborcji.

Izabela zmarła w szpitalu w Pszczynie na południu kraju, była w 22 tygodniu ciąży z poważnymi problemami. „Lekarze czekali, aż płód umrze. Płód umarł, pacjent zmarł, wstrząs septyczny” – powiedziała prawniczka rodzinna Jolanta Budzowska. Trudna sytuacja Izabeli nasiliła protesty przeciwko prawie całkowitemu zakazowi aborcji, który obowiązuje od roku.

W październiku ubiegłego roku Sąd Najwyższy, przy wsparciu rządu, orzekł, że aborcja poważnie wadliwych płodów jest niezgodna z konstytucją, dodatkowo zaostrzając i tak już bardzo restrykcyjne polskie prawo dotyczące aborcji. Od tego czasu przeciwko wyrokowi miały miejsce masowe protesty, które nasiliły się w rocznicę wyroku i śmierci Izabeli.

W Polsce dokonuje się mniej niż 2000 legalnych aborcji rocznie. Organizacje praw kobiet szacują jednak, że co roku około 200 000 Polek dokonuje nielegalnych aborcji lub wyjeżdża za granicę, aby je odbyć.

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.