Przygraniczne stacje benzynowe patrzą z przerażeniem, jak Litwini lecą do Polski: „To tylko kwestia czasu, zanim sprawy się pogorszą”

Od 1 lutego Polska zawiesiła stawkę podatku od towarów i usług (VAT) na żywność oraz obniżyła stawkę VAT na paliwa z 23% do 8%. Decyzja powinna obowiązywać przez sześć miesięcy i wpisuje się w ogłoszony przez polski rząd plan tarczy antyinflacyjnej.

„Właśnie wtedy do nas dotarło. Polacy zobaczą jeszcze niższe ceny paliw na stacjach benzynowych” – powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas prezentacji anty-osłonowej.-inflacji na początku stycznia.

21 lutego litr benzyny po 95 marek kosztował w Polsce średnio 1,2 euro. Na wielu stacjach benzynowych na Litwie cena tego samego rodzaju benzyny przekroczyła już półtora euro.

Turystyka paliwowa w Polsce

Vidas Šukys, dyrektor wykonawczy Litewskiego Związku Stacji Paliwowych, powiedział, że w związku z obniżoną stawką VAT na paliwo w Polsce mieszkańcy przygranicznych gmin przenieśli się do sąsiedniego kraju, aby zatankować paliwo. Według niego, według danych z zeszłego tygodnia, obroty stacji benzynowych w rejonie przygranicznym spadły o połowę.

„Człowiek jedzie z minimalną ilością paliwa, aby po prostu przekroczyć ścianę i napełnić jak najwięcej [Lenkijoje]”, – V. Šukys zabrał głos w audycji portalu informacyjnego tv3.lt „Sekcja dnia”.

Według niego, jeśli turystyka gazowa będzie kontynuowana, konsekwencje dla litewskich przedsiębiorców będą jeszcze gorsze, bo tańsze paliwo będą przyciągać nie tylko mieszkańcy przygranicznych gmin, ale także Litwini mieszkający dalej od Polski.

„Może objąć większą część Litwy. <...> To tylko kwestia czasu, zanim sytuacja się pogorszy” – powiedział przedstawiciel stacji.

Vidas Sukys

Według V. Šukisa upłynęło zbyt mało czasu, zanim turystyka gazowa tak bardzo wyczerpała przygraniczne stacje benzynowe, że zaczęły je zamykać. Przyznaje jednak, że już teraz skracają godziny pracy.

„Skrócenie godzin pracy zmniejszy również zapotrzebowanie na pracowników” – wyjaśnia rozmówca.

Rzecznik stacji paliw powiedział, że kontrahenci oczekują, że władze zrozumieją i zapewnią środki wsparcia ekonomicznego, ale jak dotąd nie znaleziono konkretnego rozwiązania.

– Analizujemy wszystkie propozycje, ale nie otrzymaliśmy żadnych od rządu – powiedział V. Šukys.

Polska kopie sobie dół?

Alexander Izgorodin, ekonomista agencji komunikacyjnej Brandnomika, uważa, że ​​decyzja o obniżeniu stawki VAT na paliwo przyniesie Polsce nie tylko korzyści, ale i zaszkodzi.

Według niego, gdyby Rosja zaatakowała Ukrainę, nawet obniżona stawka VAT nie uchroniłaby Polski przed wzrostem cen paliw, ponieważ ceny ropy musiałyby gwałtownie wzrosnąć w przypadku rosyjskiej agresji.

ćwiczenia armii rosyjskiej

„Innym aspektem jest to, że Polska od dziesięciu lat pożycza na rynkach finansowych 4%. Dla porównania, Litwa może obecnie pożyczać 0,8 roku na rynkach finansowych po 0,8%.

Im dłużej Polska stosuje te eksperymenty podatkowe, tym bardziej prawdopodobne jest, że koszty zaciągania pożyczek na polskich rynkach dość gwałtownie wzrosną. Na rynkach 7 proc. limit jest limitem, przy którym państwo nie jest już zainteresowane pożyczaniem na rynkach” – stwierdził A. Izgorodin w programie „Rubrique du jour”.

Ekonomista zwrócił uwagę, że Polska, eksperymentując z podatkami, mogłaby stworzyć dla siebie przepaść finansową, z której w przyszłości trudno będzie się wydostać.

„Niższe podatki niekoniecznie oznaczają niższe ceny produktów gotowych. Podatek od wartości dodanej jest absolutnym liderem we wszystkich krajach europejskich pod względem wkładu do dochodów budżetowych. „Może się zdarzyć, że Polska, obniżając stawkę VAT lub inne podatki, nie uzyska tak naprawdę oczekiwanych korzyści budżetowych” – powiedział Izgorodin.

Aleksander Izgorodinas

Oferuje Litwie inny sposób

Ekonomista rozważał także możliwość obniżenia stawki VAT na paliwo na Litwie.

„Teoretycznie, jeśli chcemy być konkurencyjni z Polską, to musimy. Jednak w praktyce, jeśli cena ropy na rynkach finansowych bardzo gwałtownie wzrośnie, ostateczna cena paliwa może być nadal wystarczająco wysoka i eksperyment może nie praca ”- powiedział A. Izgorodin.

Rozmówca zaproponował Litwie inny sposób na złagodzenie obciążenia ludności rosnącymi cenami – interwencję rządu w ceny energii.

„Państwo pożycza na rynkach finansowych i np. przez 2 do 4 miesięcy ponosi część wzrostu cen energii.

„Te ceny są sztucznie zamrożone, a osoby prywatne i firmy czerpią pewne korzyści przez kilka miesięcy, a my automatycznie mamy poprzedni wzrost inflacji, niższe ceny i mniejsze obciążenie dla firm i konsumentów” – powiedział – powiedział.

stacja benzynowa, paliwo, paliwo

To tylko część rozmowy z Alexandrem Izgorodinem i Vidasem Šukisem w programie „Sekcja dnia”. Cały pokaz można obejrzeć w filmie, gdzie na początku znajdziesz tekst.

Portal informacyjny tv3.lt już napisał, że europejskie rządy próbują na różne sposoby zmniejszyć ciężar droższych produktów dla swoich obywateli. Większość obniża podatek VAT na media, ale istnieje szersza gama rozwiązań. Zamrażanie cen żywności, podnoszenie płacy minimalnej i wypłacanie rodzinom 100 euro zasiłku – rządy europejskie wykazują pomysłowość, aby zapobiec tak szybkiemu opróżnianiu portfeli obywateli. Dla niektórych polityków jest to również ważne, bo wiosną ludzie oburzeni cenami pójdą na wybory i zadecydują o swojej przyszłości.

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.