Słowo dnia meczu: Erling kto? Bayern nie był pod wrażeniem ogłoszenia BVB – Bundesliga

Przejęcie zakończyło się sukcesem!

„Przegrana z Gladbach była irytująca. Naszym zadaniem będzie sprawienie, by wynik był bardziej pozytywny” – powiedział trener Bayernu Julian Nagelsmann przed spotkaniem swojego zespołu z 1. FC Köln. „Widać, że jesteśmy faworytami. Że my też chcemy wygrać.

Powiedziane i zrobione.

04:52

1.FC Kolonia – Bayern 0:4
Świetne Tolisso! Przyjemność goli dla fanów Bayernu

Źródło: zdjęcie

Po remisie 2:1 z Borussią Mönchengladbach ostatniego dnia – Bayern był znacznie chudszy z powodu wielu przypadków korony – monachijczycy ponownie pokazali swoją prawdziwą dominującą twarz w 1. FC Köln. ET: Rekordowi mistrzowie wcale nie byli pod wrażeniem wygranej 5:1 Dortmundu z zaskakującą drużyną sezonu Freiburg. Wypowiedzenie wojny przez BVB upada!

W przerwie podopieczni Nagelsmanna prowadzili 2:0 – wyraźna liczba. Punkt kulminacyjny pierwszej połowy: wymarzony gol Corentina Tolisso! Ale zawodnikiem meczu po raz kolejny został Robert Lewandowski. Kto zapłacił trafienia 21, 22 i 23 na swoją bramkę, liczy się z trójpakiem. Wygrał również pojedynek na piłkę z czołowym kliperem BVB, Erlingiem Haalandem tego dnia.

Norweg zdobył „tylko” dublet przeciwko Freiburgowi. Lewandowski jest w mega formie. Większość fanów Monachium prawdopodobnie zastanawia się: kim jest ten Haaland? Kapitan Bayernu Manuel Neuer pochwalił Polaka po zwycięstwie: – Cieszymy się, że Robert jest w naszym zespole, to maszyna. Nie ma nic więcej do dodania.

I: wciąż było miejsce na poprawę: Bayern stracił kilka dobrych okazji – w tym Lewandowskiego. Niemniej jednak: przesłanie Bayernu dla Dortmundu było jasne: w tym roku miska pozostanie w Monachium.

03:53

Unia – Hoffenheim 2 : 1
Ten wyczyn Unii sieje zamieszanie

Źródło: zdjęcie

Imponujące jest również „powstanie karłów” w stolicy. To nie „Big City Club” Hertha BSC jest numerem jeden w Berlinie, ale Unioner of Köpenick. Union pokonał Hoffenheim 2:1 w 1899 roku i utrzymał się na szczycie. Zwariowany! W stolicy pachnie Ligą Mistrzów – i naprawdę jest zasłużony.

REKLAMA

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.