Spór graniczny z Polską: Białoruś wysyła migrantów na pokład

Stan: 17.11.2021 13:56

Według polskiego rządu, Białoruś zabrała migrantów autobusem z prowizorycznego obozu na granicy. Ludzie byli zabierani „do innych miejsc” autobusami. Gdzie dokładnie nie jest jasne.

Według polskiego rządu Białoruś zaczęła przewozić migrantów biwakujących na zamkniętym przejściu granicznym Kuznica-Brusgi w inne miejsce. – Dowiedziałem się, że Łukaszenka dostarczył pierwsze autobusy, którymi migranci wsiadali i wyjeżdżali. Obóz namiotowy pod Kuźnicą pustoszeje – powiedział TV Republica wiceminister spraw wewnętrznych Maciej Wasik. „Wydaje się, że Łukaszenko przegrał tę bitwę o granicę” – kontynuował Wasik.

Białoruś trzyma pierwszych migrantów z dala od granicy z Polską

David Zajons, ARD Warszawa, tematy codzienne 22:15, 17 listopada 2021

Białoruskie media państwowe opublikowały nagrania czterech trenerów. Powinny one sprowadzić niektórych migrantów „w inne miejsca”, powiedział, powołując się na Czerwony Krzyż. Ma to na celu uniknięcie zbytniego zatłoczenia nowego obozu. Nie wiadomo dokładnie, dokąd zabierani są migranci.

Sytuacja znów się uspokoiła po kolizjach

Polscy pogranicznicy oszacowali we wtorek, że w pobliżu Kuźnicy przebywa około 2000 migrantów. Podobno doszło do starć między nimi a polskimi siłami bezpieczeństwa. Polska używała armatek wodnych. Według polskich źródeł migranci rzucali kamieniami, butelkami i grudami ziemi. Byli też wyposażeni w granaty hukowe i procy. Warszawa oskarżyła Łukaszenkę o rozdawanie granatów dymnych i innej broni ludziom wzdłuż granicy.

Informacje nie mogą być niezależnie zweryfikowane, ponieważ Polska nie dopuszcza przedstawicieli mediów w rejonie przygranicznym.

Dziś polskie władze poinformowały, że sytuacja się uspokoiła. Zarejestrowali co najmniej 160 prób nielegalnego przekroczenia polskiej granicy.

Po białoruskiej stronie granicy polsko-białoruskiej tysiące migrantów stawiają opór w prowizorycznych obozach w temperaturach bliskich zeru. Polski rząd i UE oskarżają autorytarnego białoruskiego przywódcę Aleksandra Łukaszenkę o celowe przywożenie ludzi z regionów objętych kryzysem w celu przemycenia ich do UE.

Polska krytykuje próbę mediacji

W związku z losem migrantów kanclerz Angela Merkel zadzwoniła do Łukaszenki w poniedziałek wieczorem. Tego samego dnia prezydent Francji Emmanuel Macron odbył również telefon z prezydentem Rosji Władimirem Putinem na temat roli, jaką Rosja może odegrać w rozwiązaniu konfliktu. We wtorek Putin rozmawiał z Łukaszenką.

Polska skrytykowała próbę mediacji Merkel i Macrona. Rząd w Warszawie został wcześniej poinformowany o telefonach od Merkel i Macrona – powiedział TVP rzecznik rządu Piotr Müller. Był osobiście zaskoczony rozmową Merkel z Łukaszenką, ponieważ była to „w pewnym sensie akceptacja jego wyboru”, powiedział Müller. „Rozumiem sytuację, ale nie sądzę, żeby to była dobra decyzja”.

UE oficjalnie nie uznaje Łukaszenki za prezydenta. Tłem są masowe oskarżenia o oszustwa wyborcze i działania białoruskich sił bezpieczeństwa przeciwko protestującym i społeczeństwu obywatelskiemu.

Olaf Bock, ARD Warszawa obecnie Kuźnica, o sytuacji na pograniczu polsko-białoruskim

tematy dnia 22:15, 17.11.2021

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.