Trybunał UE orzeka w sprawie mechanizmu spornego między Polską a Węgrami

Warszawa od dawna kłóciła się z Brukselą w sprawie reform systemu sądownictwa, a Budapeszt został wezwany do rozpoczęcia reform antykorupcyjnych.

Doradca Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) w grudniu oddalił skargę obu stron i potwierdził, że tzw. mechanizm warunkowości jest zgodny z traktatami UE.

O znaczeniu środowej decyzji świadczą również plany ETS dotyczące jej transmisji na żywo. Byłoby to zrobione po raz pierwszy.

Wówczas polski Trybunał Konstytucyjny w środę zbada mechanizm z polskiego punktu widzenia.

Za stosowanie mechanizmu odpowiada Komisja Europejska. Weszło w życie 1 stycznia 2021 r., ale państwa członkowskie UE zgodziły się poczekać na wyrok TSUE, a następnie działać.

Jednak Parlament Europejski od dawna niecierpliwił się, a nawet pozwał KE za bezczynność w październiku.

W odpowiedzi na naciski KE wysłała w listopadzie listy do Polski i Węgier, potwierdzając swoje obawy dotyczące praworządności w obu krajach.

KE obawia się, że Polska nie uznała nadrzędności prawa europejskiego i wykorzystuje ten instrument do uchylenia immunitetu sędziego.

W przypadku Węgier KE jest zaniepokojona zamówieniami publicznymi, konfliktami interesów i korupcją w wykorzystaniu funduszy unijnych.

Podstawowe wartości

Jeśli ETS zgodzi się, mechanizm powinien zostać zastosowany „natychmiast”, powiedział Manfred Weber, lider frakcji Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańskich Demokratów) w Parlamencie Europejskim.

„Nie możemy bronić naszych podstawowych zasad, rozmawiając z [Rusijos ir Kinijos lyderiais] „Vladimir Putin i Xi Jinping i nie stosuj ich do siebie” – powiedział Weber.

AFP / „Scanpix” nuotr./Manfredas Weberis

„To nie jest konflikt między Wschodem a Zachodem, nie konflikt między lewicą a prawicą… Chodzi o funkcjonowanie UE i ochronę naszych podstawowych wartości i naszych wolności” – powiedział.

Jednak KE musi najpierw wydać wytyczne dotyczące wdrażania, więc uruchomienie mechanizmu może zająć tygodnie lub miesiące.

Sytuację mogą skomplikować wybory parlamentarne zaplanowane na 3 kwietnia na Węgrzech. W nich nacjonalistyczny premier Viktor Orban będzie konkurował z sześciopartyjnym sojuszem opozycji.

Nowy mechanizm obejmowałby środki z budżetu UE oraz plany naprawy pandemii. Plany naprawcze dla Polski i Węgier nie zostały jeszcze zatwierdzone przez KE.

Mechanizm 2020 jest poszukiwany przez KE, PE i kilka państw członkowskich, w tym Holandię, jako środek ochrony finansów UE.

Sophie Pornschlegel z Europejskiego Centrum Polityki Europejskiej z siedzibą w Brukseli nazwała go „najskuteczniejszym narzędziem, jakim dysponuje Unia Europejska” do walki z rządami prawa.

„Ale to bardzo konkretne” – powiedziała. „Nie dostrzega kryzysu systemowego w tych krajach”.

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.