Ukraiński mistrz w zapasach dziecięcych, który uciekł z wojennych pociągów w Wilnie – Respublika.lt

1 zdjęcie

Siergiej Mendus z matką Julią. Wiadomość własna Zdjęcie

Siergiej trenował w Ivan Poddubno Sports College w Kijowie, ale wyjechał do Kanivy 24 lutego, kiedy Rosja najechała Ukrainę. Miasto położone jest 120 kilometrów od stolicy Kijowa. Przez cały ten okres przed opuszczeniem kraju Julia trzymała Asasyna w nadziei, że koszmar wkrótce się skończy. Jednocześnie szukali okazji, aby ich syn trenował, aby mógł się poprawić i mniej myśleć o przygnębiającym środowisku. I znalazłem to.

Matka zapaśnika zgodziła się powiedzieć portalowi imtynes.lt, że uciekła ze strefy działań wojennych.

– Kto się skontaktował?

– Pierwszy trener Nikołaj Jeriomenko jest ojcem chrzestnym Seriazy. Trenował syna w dziecięcej szkole zapaśniczej przed rozpoczęciem studiów. Jaką miarę wziął, nie wiem, ale przede wszystkim, że syn tam jest.

– To, że Siergiej został mistrzem Ukrainy, pokazuje jego niezwykłe talenty.

– Tak, Siergiej uczęszcza na ćwiczenia zapaśnicze od szóstego roku życia, w zeszłym roku został mistrzem grecko-rzymskich dzieci do lat 13 w zapasach na Ukrainie. Zdobył brąz w mistrzostwach U-15 wśród starszych dzieci. Jest gorliwy, pracowity i uparty. W przeciwnym razie Ukraina nie zabrałaby złota.

– Jaki jest los kolegów z klasy Siergieja?

– Było około 18 kolegów z klasy. Część dzieci wyjechała do Truskawca i jest pod opieką państwową. Inni zostali zabrani przez rodziców i sami podjęli decyzje.

– Właśnie wyjechałeś ze stolicy Ukrainy, widziałeś sytuację nie ze słyszenia, na żywo. Jaka jest sytuacja w Kijowie?

– Z jakiegoś powodu panuje opinia, że ​​Kijów jest bezpieczny. Nie o to chodzi. Miasto zostało zbombardowane, zabijając wielu ludzi. Wychodząc, okupanci ostrzeliwali dzielnicę Światoszenską w pobliżu centrum miasta w zachodniej części stolicy. Pobyt w Kijowie, szczególnie dla dzieci, zdecydowanie nie jest bezpieczny. Od początku wojny na Ukrainie zginęło ponad 100 niewinnych dzieci.

– Czy mieszkańcy nie panikują?

– Nie panikuj. Przeciwnie. Jak nigdy nie zjednoczeni, trzymają się siebie. Kiedy przyjechaliśmy z Canivy, wolontariusze żywili się sami, pozwalając synowi spać do świtu. Godzina policyjna zarejestrowana w mieście dla ignorantów to puste słowo. W rzeczywistości to nie tylko obowiązkowa obecność w Twoim domu, ale także życie bez światła.

– Wojna jest często usiłowana dla zysku. Jak jest w Kijowie?

– Nie słyszałem o marudrach, drastyczny wzrost cen w Kijowie nie jest. Wiem, że rolnicy na przedmieściach zarabiają w myślach, ale w dużych kijowskich supermarketach nie ma spekulacji w obliczu wojny.

– Proszę, powiedz mi, jak trafiłeś na Litwę.

– Do Kijowa przyjechaliśmy samochodem z Kanowa, potem pociągiem dotarliśmy do Kowel, gdzie spędziliśmy noc na dworcu. Skontaktował się z nami przyjaciel rodziny z obwodu wołyńskiego, któremu pozwolono wywieźć troje swoich nieletnich z Ukrainy. W jego transporcie były miejsca i przez Polskę jechaliśmy na Litwę. Dzięki Bogu wielka fala odjazdów już się uspokoiła, więc podróż pociągiem poszła dobrze.

– Wiemy, że mój syn naprawdę przebywa w Wilnie, gdzie ma już warunki do życia i szkolenia. Zostaniesz z nim?

– Idę do domu. Jest moja matka, moja siostra. Wyjeżdżam z trenerami z Seriožy na Litwie. To bardzo trudne, ale tak myślę. Wiem, że Sergio będzie tu dobrze i muszę pomóc mamie.

Matka sierżant Julii wraca na Ukrainę w czwartek.

O niezwykłej sytuacji związanej z goszczeniem ukraińskiego sportowca opowiadał grecko-rzymski trener wrestlingu Oleg Antoshchenko:

Zadzwonił do mnie ukraiński trener Maxim Chepurk i poprosił o pomoc. Opowiedział o utalentowanym zapaśniku i zapytał o możliwość tymczasowego goszczenia go na Litwie. Poinformowałem o tym wileńskie gimnazjum Oz. Jak rozumiem, nie mają jeszcze podstawa prawna do przyjmowania sportowców, więc zajmuję się dzieckiem.Teraz pracuję z aparatem biurokratycznym -jestem w punkcie rejestracji ukraińskiej, później pędzę do gminy po pieniądze dziecka.Na pewno jest coś do zrobienia, bo trzeba będzie odwiedzić kilka instytucji. Jak na razie korzystam z prywatnej pomocy. Trener kadry narodowej Mindaugas Ežerskis wnosi bardzo dużo. Szef Federacji Wrestlingu G. Dambrauskas ma nadzieję spotkać się z przedstawicielami Ministerstwa Edukacji, Nauki i Sport Republiki Litewskiej i Gminy Mamy nadzieję, że znajdziemy rozwiązanie, bo nie będziemy się naciskać prywatnie. Zwłaszcza, że ​​otrzymujemy dużo telefonów z różnych miast ukraińskich, zwłaszcza tych, do których często byliśmy zapraszani na konkurs.„- powiedział Oleg Anoshchenkov o przeszkodach w integracji sportowców.

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.