Zwrot przewidywany na sierpień: Ukraina spowalnia rosyjskie postępy na wschód

Ożywienie spodziewane w sierpniu
Ukraina spowalnia rosyjskie postępy na Wschodzie

Rosyjskie wojska mogą w weekend odnotować niewielkie sukcesy. Ale straty wydają się przeważać nad stratami. Cały batalion odmówiłby ataku. W drugiej połowie sierpnia Ukraina planuje zmienić sytuację.

Wojska ukraińskie były w stanie powstrzymać rosyjskie natarcie na wschodzie kraju z zaciekłym oporem, ale wojska z Moskwy utrzymują presję. „Przygotowujemy się do poważnych ofensyw w Siewierodoniecku i na drodze Łysychańsk-Bachmut” – powiedział w weekend gubernator obwodu ługańskiego Serhij Gajday. Armia rosyjska, według własnych relacji, zniszczyła kilka celów wojskowych w obwodzie donieckim, a także ponownie zaatakowała zachodnioukraiński obwód Lwowa.

Wcześniejsze próby okrążenia Siewierodoniecka zostały odparte przez żołnierzy ukraińskich, powiedział Gajdaj. Jednocześnie opisał coraz trudniejszą sytuację humanitarną w obwodzie ługańskim: „Zupełnie nie ma gazu, wody i elektryczności”. Na granicy z Obwodem Donieckim, w pobliżu miasta Popasna, toczą się ciężkie walki.

Raport o niesubordynacji

Siły rosyjskie od trzech tygodni bezskutecznie próbują przeprawić się przez rzekę w pobliżu wsi Biłohorówka. Według gubernatora wojska rosyjskie poniosły duże straty żołnierzy i sprzętu.

Z przechwyconych rozmów telefonicznych strona ukraińska dowiedziała się, że „cały batalion rosyjski odmówił ataku, ponieważ widział, co się dzieje”. Zdjęcia lotnicze pokazały dziesiątki zniszczonych pojazdów opancerzonych na brzegu rzeki, a także zniszczone mosty pontonowe.

dowódca pod presją

Brytyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że rosyjska armia poniosła ciężkie straty po tym, jak siły ukraińskie odparły próbę przekroczenia rzeki. Manewr mówi o „presji, pod jaką rosyjscy dowódcy muszą posuwać naprzód swoje operacje na wschodzie Ukrainy”.

Według gubernatora obwodu Maksyma Kosyckiego cztery rosyjskie pociski uderzyły w infrastrukturę wojskową w obwodzie lwowskim w pobliżu granicy z Polską. Według doniesień nie było żadnych ofiar, a ukraińskie wojsko twierdzi, że zniszczyło dwa pociski manewrujące w okolicy. Lwów ostatni raz został trafiony przez rosyjskie rakiety 3 maja.

Nowe naloty we Lwowie

Według doniesień z Moskwy kilka precyzyjnych rakiet zostało wystrzelonych w niedzielę wieczorem na dwa ukraińskie punkty dowodzenia i cztery składy amunicji artyleryjskiej w pobliżu Zaporoża, Konstantinówki i Nowomichajłówki w obwodzie donieckim. Rosyjskie Siły Powietrzne zniszczyły również dwie wyrzutnie rakiet S-300 i system radarowy w rejonie Sum, poinformowało Ministerstwo Obrony w Moskwie. Rosyjskie systemy obrony powietrznej zniszczyły także 15 ukraińskich dronów w obwodzie donieckim i ługańskim.

Brytyjski wywiad wojskowy przypuszczał, że Moskwa poniosła ciężkie straty na wschodniej Ukrainie, dlatego ofensywa „straciła impet”. Według źródeł wywiadu rosyjski plan bitwy jest „znacznie opóźniony”.

Rosja „prawdopodobnie poniosła straty jednej trzeciej sił lądowych rozmieszczonych w lutym” – powiedział. W obecnych warunkach jest mało prawdopodobne, aby Rosja znacząco przyspieszyła tempo postępu w ciągu najbliższych 30 dni.

Sukces w Charkowie

Tymczasem Ukraina odnotowuje sukcesy na północy kraju: według ukraińskiego sztabu generalnego rosyjskie siły zbrojne musiały wycofać się z kilku miejscowości na północny wschód od Charkowa.

Szef ukraińskiego wywiadu wojskowego Kiriło Budanow przewidział militarny „punkt zwrotny” w konflikcie w drugiej połowie sierpnia. Powiedział, że przed końcem roku wojna zakończy się porażką Rosji.

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.