Bieganie ku pamięci zapomnianych żołnierzy będzie szerzyło postawy patriotyczne

FOTO: Alexandre Savickis

Ambasada RP w Wilnie, młodzież miasta oraz Stowarzyszenie Imprez Sportowych organizują 22 maja br. tradycyjny bieg „Szlaki wilka” upamiętniający zapomnianych żołnierzy. Pomysł na bieganie w 2013 roku zebrany przez Polski Fundusz na rzecz Wolności i Demokracji (Fundacja Wolność i Demokracja). Dzięki młodzieży litewskich Polaków po raz ósmy pobiegniemy w Wileńskim Parku Zakrętów (Vingis, ul. MK Čiurlionio 100, przy scenie).

Uczestnicy będą mogli wybrać jeden z dystansów – 1963 metry, 5 km lub 10 km. Uczestnicy wyścigu symbolicznie oddadzą hołd pamięci żołnierzy, dla których wojna nie zakończyła się w 1945 r. 8 maja i którzy nie chcieli i nie mogli zaakceptować narzuconego systemu państwowego i sowieckiej dominacji. Z narażeniem życia walczyli w nierównej walce o ideały, które były im bliskie i z których nie chcieli zrezygnować: wolność, sprawiedliwość, a przede wszystkim prawdziwą niezależność.

Tegoroczny bieg odbywa się również z okazji Międzynarodowego Dnia Bohaterów Walki z Totalitaryzmem (25 maja) z okazji upamiętnienia Prezydenta Miasta Witolda Pileckiego. Dorastając na Zarzeczu w Wilnie Pileckis zgłosił się na ochotnika do niemieckiego obozu zagłady Auschwitz. Tam utworzył ruch oporu i niósł światu zbrodnie popełnione przez Niemców. W 1947 został aresztowany przez UB, aw 1948 25 maja w demonstracyjnym procesie reżim komunistyczny skazał go na śmierć.

„Rosja prowadzi wojnę na naszej wschodniej granicy przez ponad dwa miesiące po tym, jak Rosja dokonała inwazji na Ukrainę. Patrząc na sytuację na Ukrainie widać, jak ważne jest edukowanie młodych ludzi, przypominanie im historii, którą niestety my Lubię powtarzać.Wspominanie młodzieży naszych bohaterów, w tym zapomnianych żołnierzy, kształtuje postawy patriotyczne, wolę postrzegania państwa jako wspólnego dobra, któremu chcemy i musimy służyć – powiedziała ambasador RP na Litwie Urszula Doroszewska.

Tegorocznemu wyścigowi towarzyszyć będzie także wystawa „Podziemie łączy / Połączenia podziemne”, prezentująca w obu językach historię polskiego i litewskiego podziemia oraz współpracy polsko-litewskiej w okresie II wojny światowej i po niej. Wystawa oparta jest na albumie wydanym w ubiegłym roku przez Pomoc Polakom na Wschodzie, który wzbudził duże zainteresowanie publiczności.

Co roku bierze w nim udział kilkaset aktywnych osób, w tym wielu polskich uczniów, harcerzy, żołnierzy litewskich, wilnian w każdym wieku i gości miasta.

W tegorocznym wyścigu wystartuje wielokrotna mistrzyni Litwy Monika Elenska. Była najszybsza nie tylko wśród kobiet w zeszłym roku, ale także wśród wszystkich biegaczek na 10 km. Pani Elenska ukończyła polską szkołę 8 lat temu, więc idea imprezy jest jej bardzo bliska.

Od 20 do 22 maja br. można również wziąć udział w wirtualnym biegu na 5 lub 10 km z dowolnego zakątka Litwy.

Zwycięzcy wyścigów w każdej kategorii wiekowej otrzymają pamiątkowe puchary, a wszyscy uczestnicy, którzy dotrą do mety pamiątkowe medale.

O Zapomnianych Żołnierzach

Wojna się nie skończyła (…). Nigdy nie zgodzimy się żyć w innym państwie, tylko w pełni suwerennym, niepodległym i sprawiedliwie zorganizowanym państwie polskim (…). Daję ci ostatnie polecenie. Realizuj swoją pracę i działania w duchu odzyskania pełnej niepodległości państwa” – pisał w 1945 r. ostatni dowódca armii Krajowej. „Niedźwiadek” Leopolda Okulickiego. Większość jego podwładnych zastosowała się do rozkazu dowódcy i nie złożyła broni nawet po zakończeniu II wojny światowej. Walczyli dalej o prawdziwie wolną ojczyznę.

W 1945 roku sytuacja w Polsce była trudna. Wraz z podpisaniem rezolucji konferencji w Teheranie, Jałcie i Poczdamie Europa zostaje podzielona na strefy wpływów. Od 1944 r. rząd polski nie jest już wybierany, jest zależny od Związku Sowieckiego. W 1947 r., zgodnie z uchwałami konferencji w Jałcie, wybory parlamentarne sfałszowano m.in. interwencją sowieckiej policji politycznej w NKWD.

Żołnierze podziemia postanowili przeciwstawić się uzbrojeniu nowego rządu. Dziś nazywamy ich „żołnierzami zapomnianymi”, ponieważ przed przywróceniem niepodległości Polski w 1989 r. PRL uznał ich działalność za zbrodniczą, a represje, jakich doznali, zwłaszcza w dobie stalinizmu, zostały uciszone. Pierwsze struktury zbrojne podziemia antykomunistycznego powstały już w 1943 r., ale największy opór zbrojny przeciwko narzuconej sile miał miejsce w 1945 r. Szacuje się, że w powojennej Polsce w różnych podziemiach pracowało ponad 200 tys. organizacje. ludzie. Podziemni aktorzy nie zgodzili się na narzucenie Polakom obcej woli. Ich celem była realizacja postanowień konferencji w Jałcie o prawdziwie wolnych i demokratycznych wyborach.

Zapomniani żołnierze nie zginęli po prostu w walce. Wielu z nich trafiło do więzień, gdzie byli torturowani i zabijani. Wyroki zostały wydane z naruszeniem standardów demokratycznych. Część z nich została wywieziona do obozów sowieckich. Często byli ścigani za fałszywe oskarżenie ich o kolaborację z Niemcami, mimo że w czasie II wojny światowej czynnie walczyli z hitlerowskim okupantem w strukturach państwa podziemnego.

Większość uczestników podziemia antykomunistycznego wyszła z ukrycia w lutym 1947 r. Wielu z nich musiało ukrywać się pod fałszywymi nazwiskami do końca PRL. Ostatni zapomniany żołnierz, Joseph Franczak Lalus, zginął jesienią 1963 roku.

Sportas.info

Projekt „Sport źródłem zdrowia i wiedzy dla wszystkich” realizowany przez Instytucję Publiczną Grupę Wydawnictw Sporto jest współfinansowany przez Fundusz Wsparcia Sportu i administrowany przez Fundusz Wspierania Wymiany Oświatowej.

Danielle Currey

"Zły ewangelista zombie. Bacon maven. Fanatyk alkoholu. Myśliciel chcący. Przedsiębiorca."

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *