Spontaniczna pomoc dla Ukrainy

To, czego początkowo nie spodziewali się, to wielka chęć pomocy ze strony ludności i przedsiębiorców w sąsiedztwie. W bardzo krótkim czasie otrzymali wiele prywatnych darowizn na odzież, hojne dary żywnościowe z piekarni Unterreiner i Globus Freilassing oraz ogromną ilość bardzo popularnych leków z apteki targowej w Teisendorf i apteki Ruperti we Freilassing. Łóżeczka dla dzieci, buty strażackie i krótkofalówki ze Straży Pożarnej Freilassing uzupełniały zbiórkę darowizn. Firmy „FRIMO” z Freilassing i „DENTSPLY SIRONA” z Salzburga dostarczyły Sprintera i minibusa z przyczepą oraz niezbędne paliwo do transportu pomocy humanitarnej na Ukrainę.

Potem wieczorem zaczęło się: przez Austrię i Czechy do Polski. „FRIMO” ma siedzibę w Węgrowie w Polsce, która jako pierwsza została namierzona. Łukasz Micoliaczyk, Robert Kamiński i Marcin Wyrzcick z Polski doskonale zorganizowali logistykę, taką jak trasa i przystanki. W Węgrowie inni pracownicy czekali już na pomoc z Berchtesgadener Land i odradzali jechanie bezpośrednio do granicy, bo panujące tam warunki bywają chaotyczne i bardzo niebezpieczne. Zamiast tego darowizny zostały przewiezione do punktu zbiórki Wegrow, gdzie wszystko zostało posortowane i załadowane na ciężarówkę specjalnie czekającą na transport z Berchtesgadener Land. Obecny lekarz zajął się celowanym dostarczaniem leków. Senator Maria Koc z Węgrowa, która przyjechała pozdrowić bawarskich pomocników, była również wdzięczna za ogromną pomoc.

Po rozładunku i małym odświeżeniu pojechaliśmy prosto do domu. Za nimi było ponad 2000 km, które pokonali w nieco ponad 24 godziny, wspólnie pomagając potrzebującym. Nie powinno to być ostatnie tego rodzaju działanie dla opiekunów. Nie wiadomo jeszcze, kiedy odbędzie się kolejny transport pomocy. Jeśli zajdzie taka potrzeba, we właściwym czasie w gazetach codziennych zostanie wysłany ukierunkowany apel o darowizny. Zdecydowanie odradzają podobne spontaniczne wyjazdy assistance bez konkretnego celu podróży lub osoby kontaktowej w Polsce. Takie działania muszą być dobrze zorganizowane, inaczej nie są skuteczne i niebezpieczne.

mógłby

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.