Polski polityk opozycji zhakowany z Pegazem

Polski polityk opozycji Krzysztof Brejza rzekomo monitorowany za pomocą oprogramowania szpiegującego Pegasus firmy szpiegowskiej NSO, podają doniesienia Associated Press Agencja Prasowa. Według badań Citizen Lab, jego smartfon został zhakowany ponad 30 razy w roku wyborczym 2019.

Prywatne wiadomości z komórki Brejzy pojawiły się podczas kampanii wyborczej i były transmitowane m.in. przez prorządowych nadawców publicznych. Dało to również mylne wrażenie, że Brejza stworzył grupę dyskusyjną, aby szerzyć propagandę nienawiści przeciwko rządowi. Sam: ​​Ta grupa nigdy nie istniała. Senator Brejza zdołał zdobyć mandat, ale wybory wygrała prawicowa, konserwatywna partia PiS.

„Ta operacja zniszczyła pracę mojego personelu i zdestabilizowała moją kampanię” – powiedział AP Brejza. – Nie wiem, ile głosów odebrała ode mnie i całej koalicji – powiedziała Brejza, która ma teraz uzasadnione wątpliwości, czy wybory były wolne i uczciwe. Martwi się też o ewentualnych sygnalistów, z którymi miał kontakt.

Pegasus ujawnia całe swoje życie

Oprócz pełnienia funkcji posła Brejza odgrywał też ważną rolę w sztabie wyborczym opozycyjnej Platformy Obywatelskiej. Brejza podejrzewa, że ​​dzięki hakowaniu jego przeciwnicy polityczni mogli również uzyskać wgląd w strategię kampanii wyborczej sojuszu. Polski rząd zaprzecza zarzutom, grupa NSO ogłosiła jedynie, że nic nie wie o możliwych ofiarach jej narzędzi szpiegowskich.

Dzięki flagowemu Pegasusowi firmy NSO, ofiarom można odebrać cały smartfon, co pozwala na głęboki wgląd w ich prywatność. Można robić zdjęcia i wiadomości, tworzyć profile ruchu i podsłuchiwać rozmowy. Grupy społeczeństwa obywatelskiego, takie jak Canadian Citizen Lab, były w stanie wielokrotnie udowodnić, że w ten sposób dochodziło do łamania praw człowieka. Wśród ofiar było wielu obrońców praw człowieka, dziennikarzy i aktywistów z całego świata.

Demontaż demokracji w Polsce

W zeszłym tygodniu poinformowano, że adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek są tropieni z pomocą Pegaza. Ci dwaj uważają też, że za włamaniami stoi polski rząd. Tymczasem premier Mateusz Morawiecki nazwał ich zarzuty „fałszywymi wiadomościami”.

Od dojścia do władzy w 2015 roku prawicowa partia PiS stopniowo demontowała demokrację i rządy prawa w Polsce. Doprowadziło to do wszczęcia postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego oraz postępowania przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości. Ponieważ Polska uparcie odmawia uznania prawa unijnego, powinna teraz płacić karę w wysokości miliona euro każdego dnia. Jednocześnie rząd PiS uchwalił kontrowersyjną ustawę o radiofonii i telewizji, aby lepiej kontrolować niezależne media. Po weta prezydenta Andrzeja Dudy jest jednak na miejscu na razie na lodzie.

W przypadku producenta oprogramowania szpiegującego NSO Group, którego produkty podobno są również używane przez niemieckie Federalne Biuro Policji Kryminalnej i Federalne Służby Wywiadu, sprawy stają się coraz trudniejsze. Izraelska firma znajduje się teraz na liście sankcji w Stanach Zjednoczonych, a firmy takie jak Facebook i Apple pozywają firmę nadzorującą. W sprawie sankcji w Europie od domagało się kilku posłów do PE, jak dotąd to nie wystarczyło. W Niemczech toczy się skarga w sprawie ochrony danych przeciwko wykorzystywaniu Pegasusa, którą złożyło Towarzystwo Praw Wolności.

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.