Ultrakonserwatywni obserwatorzy wyborów na Węgrzech: świadkowie Orbána

18 osób zgłosiło się jako obserwatorzy wyborów

I Sojusz działał. Na węgierskie wybory zgromadziła 18 obserwatorów wyborczych ze swoich szeregów, aby bronić historii uczciwych wyborów na Węgrzech. Był tam na przykład „Sojusz dla rodziny” z Czech i „Abogados Cristianos”, „chrześcijańscy prawnicy” z Hiszpanii. Jednak najliczniejszą grupę stanowiła najbardziej znana z tych wszystkich organizacji: „Ordo Iuris” z Polski, z którą od 2020 roku istniała umowa o współpracy, „organizacja bliźniacza” węgierskiego centrum, jak mówiono wówczas. Urzędnik „Ordo Iuris” jest prezesem „Sojuszu dla dobra wspólnego”.

Materiał do wielu tekstów: Jeśli w skład grupy obserwacji wyborów wchodzą różne organizacje, mogą one również indywidualnie ogłaszać swoje przesłanie w mediach prorządowych. Tekst jest pochodzenia węgierskiego. (Źródło: Zrzut ekranu)

„Ordo Iuris” to prawdopodobnie najbardziej wpływowa organizacja pozarządowa w Polsce, a „Politico” zaliczył swojego szefa Jerzego Kwaśniewskiego do grona 28 najbardziej wpływowych Europejczyków w 2021 roku. , antykoncepcja i aborcje. Organizacja chciała nawet szpiegować Ukrainki w polskich szpitalach, aby zapobiec aborcji.

Korzenie organizacji są nadal widoczne w herbie lwa: rezydują w brazylijskim „TFP” (tradycja, rodzina, majątek), który z kolei walczy z siecią w wielu krajach o świat jak 40 czy 50 lata temu: mniej praw kobiet i mniejszości. Rolę w sieci odgrywają także niemieccy arystokraci związani z polityką AfD Beatrix von Storch.

„Planowanie konserwatywnej kontrrewolucji na skalę globalną”

Lider Ordo Iuris Kwaśniewski stanął na czele komisji obserwacji wyborów Sojuszu na Węgrzech. Był tam również, kiedy ponownie spotkaliśmy się w CPAC na Węgrzech: spotkanie było „najlepszą okazją do zorganizowania konserwatywnej kontrrewolucji w Europie Środkowej na skalę globalną”. Europa Środkowo-Wschodnia musi „współpracować, aby zrównoważyć stare demokracje Europy Zachodniej”.

Na pytanie t-online i „Vice” „Ordo Iuiris” odpowiedział, że nie ma żadnych relacji z węgierską partią rządzącą. Zaangażowane organizacje pokryły koszty misji obserwacji wyborów. Siostrzana organizacja „Węgierskie Centrum Praw Podstawowych”, która dzieli adres z „Sojuszem na rzecz dobra wspólnego” w Budapeszcie, oczywiście nie brała udziału w misji. „To oczywiste, bo ośrodek jest podmiotem węgierskim” – powiedział Kwaśniewski polskiemu portalowi Frontstory.

W wywiadzie zapewnił też, że misja obserwacyjna jest oddana najwyższym zasadom. Delegacja rozmawiała także przynajmniej z politykami opozycji i mediami. „Możesz być neutralnym obserwatorem tylko wtedy, gdy zgadzasz się z zasadami” – powiedział Kwaśniewski. „Nie jesteśmy tutaj, aby wpływać na procesy polityczne”.

Patricia Marsh

„Dożywotni gracz. Fanatyk bekonu. Namiętny introwertyk. Totalny praktyk Internetu. Organizator”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.