Zewnętrzna granica UE z Polski na Białoruś: uchodźcy ponownie próbują przekroczyć granicę

Granica zewnętrzna UE od Polski do Białorusi

Uchodźcy ponownie próbują przekroczyć granicę


Zdjęcie: dpa/Komisja ds. Granic Państwowych Republiki Białoruś/AP

Sytuacja uchodźców między Polską a Białorusią pozostaje napięta. Znowu powinna była nastąpić próba przełomu. Minister spraw wewnętrznych Brandenburgii powiedział, że zamknięcie granicy między Niemcami a Polską nie pomoże.

Według polskich władz większa grupa uchodźców próbowała „gwałtownie” przekroczyć granicę białorusko-polską w czwartek wieczorem. Było tam około 150 osób – powiedział rano wiceminister spraw wewnętrznych Bartosz Grodecki Polsat News. Straż graniczna, żołnierze i około 20 policjantów pełniło dyżur pod Białowieżą, kiedy duża grupa ludzi zebrała się po białoruskiej stronie granicy – poinformował portal Onet.pl, cytując rzecznika policji Tomasza Krupę.

Prowizoryczne obozy na zewnętrznej granicy UE

Tysiące uchodźców spędziły kolejną czwartkową noc w zimnych, prowizorycznych obozach na wschodniej granicy UE z Białorusią. Białoruskie media państwowe opublikowały filmy ludzi kaszlących i krwawiących w nocy i oskarżyły polską stronę o próbę zastraszenia przez rozstrzelanie. Z kolei UE mówi o ataku autorytarnego białoruskiego przywódcy Aleksandra Łukaszenki, który rzekomo celowo naleciał na uchodźców z regionów objętych kryzysem, a następnie wypchnął ich w kierunku granicy z Polską.

Więcej sił bezpieczeństwa przeniosło się na granicę

W pobliżu zamkniętego już przejścia granicznego Kuźnica noc panowała cisza. Według polskich władz duże grupy uchodźców bezskutecznie próbowały w poniedziałek przejść przez płot.

Łącznie polscy pogranicznicy odnotowali w środę 468 prób nielegalnego przekroczenia granicy – napisała agencja w czwartek. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych jest gotowe do wzmożonych operacji granicznych – powiedział Grodecki. Po zabezpieczeniu dużego marszu z okazji Święta Niepodległości w Polsce, wieczorem więcej sił bezpieczeństwa miało zostać przeniesionych z Warszawy na granicę.

sytuacja pozostaje napięta

Po białoruskiej stronie granicy polskie władze obserwowały duży ruch – powiedział Grodecki. Ludzie przybywają do Kuźnicy, a następnie są zabierani gdzie indziej przez siły białoruskie.

Niezależnym dziennikarzom odmawia się dostępu

Wiele informacji z obszaru przygranicznego nie może być ostatecznie zweryfikowanych, ponieważ niezależnym dziennikarzom odmawiano jak dotąd dostępu. Niedawno poruszenie wywołało oświadczenie białoruskiego ministerstwa, zgodnie z którym zaistniała chęć pozostawienia polskich dziennikarzy po białoruskiej stronie. Na jakich warunkach może się to zdarzyć i jak to będzie realizowane, początkowo było całkowicie otwarte.

Dramatyczna sytuacja uchodźców

Sytuacja uchodźców na granicy polsko-białoruskiej znacznie się pogorszyła od początku tygodnia, kiedy tysiące osób przedostało się ze strony białoruskiej do UE. Większe grupy próbowały już bezskutecznie przekroczyć płot, którym Polska chce zapobiec przekroczeniu granicy. UE wprowadziła nowe sankcje wobec Białorusi, które mogą zostać formalnie przyjęte na początku przyszłego tygodnia.

UE oskarża Łukaszenkę o celowe sprowadzanie migrantów do granic państw UE – Łotwy, Litwy i Polski – w odwecie za wcześniejsze unijne sankcje.

Stübgen: Nie pomogłoby nam zamknięcie granic

W związku z rosnącą liczbą przejść granicznych przez uchodźców do Niemiec, minister spraw wewnętrznych Brandenburgii Michael Stübgen (CDU) nazwał zamknięcie granicy polsko-niemieckiej „ultima ratio”. „To by nam niewiele pomogło”, powiedział Stübgen w środę wieczorem w specjalnym programie rbb. Problem musi zostać rozwiązany w Mińsku, Moskwie i Stambule.

Na razie można nadal zarządzać dostępem, a z pomocą policji federalnej i Federalnego Urzędu ds. Migracji centralny ośrodek recepcyjny nie jest jeszcze przeciążony, powiedział Stübgen. Niemniej jednak należy teraz podjąć więcej środków ostrożności i podjąć bardziej surowe interwencje, aby dane dotyczące migracji z 2015 r. się nie powtórzyły.

Stübgen był przekonany, że białoruski przywódca Łukaszenka prowadzi lukratywny model biznesowy na plecach uchodźców. Według Stübgena fakt, że ludzie przybywają do granicy polsko-niemieckiej w tym czasie, kiedy rząd niemiecki sprawuje jedynie władzę wykonawczą, jest świadomą strategią, wymyśloną w Moskwie.

Do tej pory w tym roku na wschodniej granicy Brandenburgii wylądowało około 9 tysięcy uchodźców z Białorusi.

Transmisja: specjalny rbb, 10 listopada 2021, 20:15

Howell Nelson

„Typowy komunikator. Irytująco skromny fan Twittera. Miłośnik zombie. Subtelnie czarujący fanatyk sieci. Gracz. Profesjonalny entuzjasta piwa”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.